Trzeci stycznia  to znak, że za mną 12 miesięcy pracy nad blogiem i samą sobą. Jak mi poszło? Czy wszystko to, co zaplanowałam się udało? Pora przyjrzeć się bliżej temu, co wydarzyło się w moim życiu w 2017 roku i wyciągnąć odpowiednie wnioski.

Moje podsumowanie roku 2017 wygląda następująco:

 

Książka: Stephen King „Finderlohn” – nie musze chyba tego tłumaczyć. Mój ulubiony pisarz, język niemiecki … czego chcieć więcej? Już wiem! Spotkania z nim! Poza tym polecam Ci „Er ist wieder da” Timura Vermesa. Książka jest dużo lepsza niż film.

Miejsce: Szwajcaria  – byłam tam przez kilka dni. Nie miałam czasu na wielkie zwiedzanie, ale i tak małe marzenie zostało spełnione.

Muzyka:  Julia Engelmann – Grüner wird‘s nicht, Kerstin Ott – Lebe laut.

Film:  Der Kommissar und das Kind – film o zniknięciu dwuletniej dziewczynki oraz Brüderfilm o Niemcu, który poszukuje sensu w życiu. Pewnego dnia poznaje salafistę i jego życie powoli nabiera znaczenia.

Serial: Odkąd mam Netflixa, spędzam na nim dużo czasu. Już niedługo pojawi się tutaj dłuższy wpis na jego temat, a ja polecam Ci już teraz fenomenalny niemiecki serial „Dark”.  Dla rozluźnienia polecam również serial z kanału ZDF „Das Pubertier”.

Spotkania: Johnatan Carroll, Herta Mueller (tylko przez chwilę), Charlotte Link (po raz drugi), Jakub Małecki, Anna Życka, Joanna Łucka, Luiza Wójtowicz-Waga, Anna Jędrzejczyk, wspaniali blogerzy z grupy Blogi językowe i kulturowe.

Kursy, w których wzięłam udział: EduOctoberFest (również jako prelegentka), EduTECH,konferencja Deutsch ist toll, Zadbana Finansowo, warsztaty GREAT, Start&UP, Webinary Edunation, Webinary Joanny Łuckiej i Anny Życkiej.

Kursy, które zorganizowałam: Opanuj niemieckie rodzajniki, Niemieckie idiomy w 24 dni, Jak zaplanować rok nauki języka obcego, Na sofie raźniej.

Webinary: Skuteczne realizowanie celów językowych, Jak uczyć się gramatyki, Sposoby na naukę słówek.

Wyzwania/serie: Dwutygodniowe wyzwanie 70 lat Spiegla, Przeczytam 12 książek w języku obcym w 2017 roku, Rozkręć się na wiosnę, Przerabiam Bęzę raz jeszcze!, Post-majówka, Odśwież niemiecki na wakacje, Odśwież niemiecki na jesień, Oswój niemieckie rodzajniki, Bundestagswahl 2017, Sówki tygodnia, Biznesówki, Czasosówki, Rzeczosówki,  III Miesiąc Języków, Blogowanie pod Jemiołą, Kalendarz adwentowy,Weihnachtsgram, Weihnachtszungenbrecher.

Youtube: Opublikowałam 5 filmów na swoim kanale. Nie jest to zachwycająca liczba, ale w końcu wystartowałam. I powoli będę się rozkręcać.

Newsletter:  Zwiększyłam liczbę zapisanych osób, otworzyłam biblioteczkę z bezpłatnymi  materiałami i od czasu do czasu dorzucam coś jeszcze.

Niemiecki: Dużo więcej czytałam po niemiecku, oglądałam filmy, prawie co miesiąc byłam w Niemczech na kilka dni i miałam sporo możliwości, aby szlifować swój język.

 

TOP 7 Najchętniej czytanych wpisów na blogów

Co nie wyszło?

Nie udało mi się wypuścić drugiej serii kursu „Niemieckie idiomy w 24 dni” oraz nowego kursu „Poziom wyżej”, który planuję już od … 2 lat! Odpuściłam webinary, chociaż przecież tak bardzo je lubiłam. Nie wystartowałam na Youtube, jak to planowałam wcześniej. Z powodu częstych wyjazdów zagranicę musiałam odpuścić również fantastyczny kurs „Na sofie raźniej”.  I gdybym się zastanowiła, to wypisałabym jeszcze wiele rzeczy, które nie wypaliły z różnych powodów. Czy odbieram to jako porażkę? Nie. Wyciągnęłam z tego wnioski i idę do przodu. Pamiętaj, że choćbyś rozpisała swoje życie w najdrobniejszych szczegółach, zawsze pojawi się coś, czego nie przewidziałaś i trzeba będzie zmodyfikować swoje plany. Tak jest w każdej dziedzinie, nawet w nauce niemieckiego. A modyfikowanie planów to znak, że wyciągasz wnioski i nie trzymasz się ślepo planu, który ustaliłaś na początku roku. Warto być elastycznym.

 

Plany na 2018

Planowanie roku 2018 zaczęłam już pod koniec grudnia. Jak może kojarzysz z poprzednich lat, nie planuję zbyt szczegółowo swojego roku, chociaż konkretne plany zawsze mam. Zamiast stresować się noworocznymi postanowieniami, a potem pod koniec roku wyrzucać sobie, że nic z tego nie wyszło, wybieram słowo roku. W roku 2017 tym słowem była rodzina. Natomiast w roku 2018 będzie to: spokój, slow. Słowo to przyszło do mnie tuż przed końcem roku, gdy zastanawiałam się, czego chcę w życiu i jak będą wyglądały najbliższe miesiące. To zwolnienie tempa jest mi teraz bardzo potrzebne i wierzę, że wszyscy na tym skorzystamy. Kto wie, może w tym czasie znajdę niemiecki odpowiednik hygge lub lagom?

Co chciałabym zrealizować w 2018?

– Skupić się bardziej na tematyce na poziomach od B1 do C2.

-Wypuszczenie nowego kursu o roboczej nazwie „ Schreib einfach!”. Wkrótce zamieszczę tutaj więcej informacji. Będzie to kurs dla osób, które chcą poprawić swoje umiejętności pisania w języku niemieckim. Pierwszą edycję planuję na przełomie stycznia/lutego.

– Utworzenie kolejnego poziomu kursu „Niemieckie idiomy w 24 dni”.

– Poprawienie kursu „Opanuj niemieckie rodzajniki” i wypuszczenie w świat kolejnej edycji. (Jak będą gotowe strony informacyjne o wszystkich kursach, to opublikuję dodatkowy wpis na blogu.)

– Wystartowanie w końcu z kursem „Poziom wyżej”. Mam nadzieję, że uda się to w drugiej połowie roku.

– Publikowanie przynajmniej jednego wideo miesięcznie na Youtube.

– Kontynuowanie serii Sówek na Facebooku oraz wyzwania „Przeczytam 12 książek w języku obcym”.

– Dalsze tworzenie kursów na Memrise i Quizlecie.

– Powrót do webinarów. Siedzę i myślę nad tematami oraz terminami. Chcę zamknąć to do końca stycznia, aby móc podzielić się z Tobą dobrymi nowinami.

– Na grupie dla czytelników na FB będą pojawiać się wyzwania i mini live. Dokładny plan jeszcze się tworzy.

– Porządek na blogu. Uporządkowanie kategorii, tagów i wyglądu bloga. Daję sobie czas do maja.

– Huczne urodziny bloga w maju. To będzie już 5 lat internetowego szaleństwa! Wierzyć mi się nie chce 😉

– Dalszy samorozwój, czyli udział w szkoleniach, konferencjach.

– Chcę również wziąć się za naukę innych obcych języków. Na tapecie mam dwa: rosyjski i węgierski. Byłabym w siódmym niebie, gdybym pod koniec tego roku osiągnęła poziom A1/A2.

 

Jak spojrzałam na tę listę, to się przeraziłam. Dużo tego! Jednak część rzeczy, gdy się tak dobrze przyjrzę, można zrealizować w jeden weekend. Trzeba tylko przysiąść, zmobilizować się, stworzyć odpowiednie treści, a potem zaplanować ich dystrybucję. Mimo ogromu pracy jestem przekonana, że uda mi się znaleźć czas na relaks i wyciszenie. Tak jak wspomniałam wyżej spokój jest mi potrzebny w tym roku, więc wszystkie plany będę dostosowywała do mojego słowa roku. A Ty będziesz mogła się temu przyglądać i towarzyszyć mi w przygodzie, którą rozpoczęłam 1 stycznia 2018.

 


Zrobiłaś już podsumowanie roku? Za co jesteś najbardziej wdzięczna bogu/losowi/przeznaczeniu? Z jakiego językowego sukcesu jesteś najbardziej dumna? Co czeka Cię w tym roku? Jakie masz plany? Jak je zrealizujesz? Czy również wybierasz słowo roku? Napisz odpowiedzi na te pytania w komentarzu pod tym wpisem. Chętnie dowiem się, o Tobie czegoś więcej.


 


Jak komentować jako gość (bez logowania)? Tutaj znajdziesz instrukcję.


 

Privacy Policy Settings