Macierzyństwo wiele zmienia w życiu, a już najbardziej to kiedy i jak czytamy. O ile wcześniej mogłam spokojnie usiąść sobie z książką lub czytnikiem i przenieść się w inny świat nawet na kilka godzin, teraz muszę wyrywać sobie minuty przy karmieniu, przy drzemkach, w trakcie spaceru. Daję radę, chociaż czytanie 3 książek jednocześnie było dla mnie wyzwaniem. Zwłaszcza gdy nie wiedziałam, kiedy skończę.



Książki, które chciałabym Wam gorąco polecić:

1️⃣ “Szwajcaria – bilet w jedną stronę. Czyli jak przeżyć między krowami a bankami.” Joanna Lampka

Asię znam z blogosfery od kilku lat, zachwyca stylem pisania i humorem. Opowiada o Szwajcarii i Szwajcarach tak, że nie da się przejść obok tego obojętnie. Taka sama jest jej książka, w której śledzimy losy bohaterki, czyli Asi i poznajemy lepiej ten kraj bankierów. Przy okazji poznając też trochę nas samych. Wielokrotnie dusiłam się ze śmiechu, bo na głos rechotać nie mogłam. Rozumiecie – śpiące dziecko.

Polecam osobom, które chcą poznać lepiej Szwajcarów i ich mentalność, ale także chcą się przejrzeć w lustrze i dostrzec pewne podobieństwa (?). Osoby będące na emigracji też odnajdą siebie w tej lekturze.

Całkiem niedawno (jak dla mnie) pojawiła się nowa książka Asi, tym razem nie o Szwajcarii. „Gwiazda Północy, Gwiazda Południa” to fikcja literacka, jak widziałam w sieci, oceniana dosyć wysoko w rankingach. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać jeszcze w tym roku.


2️⃣ “Języczni – co język robi naszej głowie.” Jagoda Ratajczak

Również Jagodę znam od lat z blogerskich kręgów. Uwielbiam czytać jej artykuły, wnikliwe analizy dotyczące języka. Gdy dowiedziałam się, że pisze książkę, wiedziałam, że to będzie majstersztyk. Dzięki jej książce potwierdzam to, na co wpadłam intuicyjnie. Odkrywam nowe ciekawe badania na temat używania języka, biegłości, wielojęzyczności. Moje serduszko ogromnie się raduje, że taka książka powstała. I nie ma w niej “naukowego bełkotu”, czyta się bardzo przyjemnie. Powinno się ją dodać do listy lektur obowiązkowych na filologiach. Nie jest to jednak książka tylko dla nich, skorzysta każdy.

Jeśli chcesz się dowiedzieć, co to znaczy być biegłym w języku obcym, czy mogę nazywać siebie dwujęzyczną skoro znam dobrze niemiecki, czy istnieje talent do nauki języków, czy Twoje dziecko będzie się jąkać, bo uczysz go angielskiego od najmłodszych lat, to koniecznie przeczytaj „Języcznych”. Ja właśnie biorę się za ponowną lekturę tej książki.

3️⃣ “Deutsch für Mamas und Papas. Zuhause” Justyna Winiarczyk


Odkąd zostałam mamą, temat wielojęzyczności zainteresował mnie jeszcze bardziej. Próbowałam samodzielnie się do tego przygotować, ale nie ukrywajmy – nie jestem ekspertką od dzieci i języka, jakim się do nich zwraca. Gdy pojawił się e-book English speaking mum, wiedziałam, że to będzie dobra pozycja, wszak Justyna ma doświadczenie i w wychowywaniu dzieci, i w temacie wielojęzyczności. Ebook zawiera mnóstwo zwrotów, które pomogą rodzicom wprowadzić język niemiecki swojemu dziecku albo chociaż zrozumieć, co mówią niemieckojęzyczne mamy do swoich pociech. A może opiekujesz się niemieckimi dziećmi? Ten ebook przyda Ci się na pewno.

Dodam jeszcze, że Justyna nie próżnuje i całkiem niedawno wyszła kolejna część e-booka dla niemieckojęzycznych “Deutsch für Mamas und Papas. Draußen”. Nie pozostało nic innego, jak zapoznać się z jego treścią i wprowadzać do codziennego życia.

View this post on Instagram

NIEMIECKA SOFA POLECA Macierzyństwo wiele zmienia w życiu, a już najbardziej to kiedy i jak czytamy. O ile wcześniej mogłam spokojnie usiąść sobie z książką lub czytnikiem i przenieść się w inny świat nawet na kilka godzin, teraz muszę wyrywać sobie minuty przy karmieniu, przy drzemkach, w trakcie spaceru. Daję radę, chociaż obecnie czytam 3 książki jednocześnie i nie wiem, kiedy skończę. Książki, które obecnie czytam, chciałabym Wam gorąco polecić. 📚 1️⃣ "Szwajcaria – bilet w jedną stronę. Czyli jak przeżyć między krowami a bankami." Joanna Lampka 🤑🐄 @mademoiselle.blabliblu znam z blogosfery od kilku lat, zachwyca stylem pisania i humorem. Opowiada o Szwajcarii i Szwajcarach tak, że nie da się przejść obok tego obojętnie. Taka sama jest jej książka, w której śledzimy losy bohaterki czyli Asi i poznajemy lepiej ten kraj bankierów. Przy okazji poznając też trochę nas samych. Wielokrotnie dusiłam się ze śmiechu, bo na głos rechotać nie mogłam. Rozumiecie – śpiące dziecko. 2️⃣ "Języczni – co język robi naszej głowie." Jagoda Ratajczak 🧠👅 Również @jagoda_jezykowo znam od lat z blogerskich kręgów. Uwielbiam czytać jej artykuły, wnikliwe analizy dotyczące języka. Gdy dowiedziałam się, że pisze książkę, wiedziałam, że to będzie majstersztyk. Dzięki jej książce potwierdzam to, na co wpadłam intuicyjnie. Odkrywam nowe ciekawe badania na temat używania języka, biegłości, wielojęzyczności. Moje serduszko ogromnie się raduje, że taka książka powstała. I nie ma w niej "naukowego bełkotu", czyta się bardzo przyjemnie. Powinno się ją dodać do listy lektur obowiązkowych na filologiach. Nie jest to jednak książka tylko dla nich, skorzysta każdy. Ciąg dalszy w komentarzu. ⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️ #niemieckasofa #naukaniemieckiego #niemieckionline #jezykniemiecki #deutschlernen #niemieckasofapoleca #niemieckasofaczyta #wielojęzyczność #dwujęzyczność #bücherwurm #leseratte #zweisprachigkeit #szwajcaria #języczni #deutschfürmamasundpapas #terazczytam #czytanierozwija #czytaniesięopłaca #czytambokocham #mamasein #mamaczyta #polecam #czytanieuzależnia #lingwistyka #językoznastwo #książkaoszwajcarii #biletwjednąstronę

A post shared by Ola || Niemiecka Sofa (@niemieckasofa) on

Przedstawiłam Ci właśnie trzy pozycje książkowe, które z pewnością umilą Ci jesienne wieczory. Daj znać w komentarzu poniżej, która z nich wywołała u Ciebie mocniejsze bicie serca i sięgniesz po nią z przyjemnością.

Privacy Policy Settings