Jak to się dzieje, że chodzisz na ten sam kurs językowy, co Twoja znajoma, a jednak ona szybciej opanowała niemiecki? Kupiłaś setki książek, uczestniczyłaś w wielu kursach, ale nadal boisz się odezwać. Przyczyn może być wiele, jednak ja  chciałabym się skupić na jednej – braku niemieckiego w Twoim życiu. Jedną z najlepszych metod nauki języka jest całkowita immersja językowa i właśnie o niej będę dzisiaj pisać.

Co to jest immersja językowa?

Immersja językowa to inaczej zanurzenie się w języku obcym. Mnie bardzo podoba się niemiecka nazwa, na którą natrafiłam przygotowując ten wpis, “Sprachbad”, czyli kąpiel językowa. To pojęcie oznacza otaczanie się językiem obcym tak, by był on wszechobecny w naszym codziennym życiu. Cokolwiek robisz, niech będzie to w języku, którego się uczysz.

Badania Kary Morgan-Short i innych badaczy z roku 2012 wykazały, że otaczając się od początku obcym językiem jesteśmy w stanie lepiej przyswoić sobie gramatykę i słownictwo. Robimy to bardziej naturalnie i budujemy w sobie wyczucie językowe zbliżone do rodzimych użytkowników danego języka.

Co sądzę o immersji językowej?

Z własnego doświadczenia zauważyłam, że najlepsze rezultaty w mówieniu w obcych językach, czy to niemieckim, czy angielskim, osiągnęłam właśnie wtedy, gdy zaczęłam bardziej otaczać się danym językiem. Moje umiejętności językowe poszybowały w górę, gdy wyjechałam za granicę na dłuższy czas i nie miałam kontaktu z polskojęzycznymi osobami. Angielski skoczył poziom wyżej, gdy moją przełożoną została osoba, która nie mówiła po polsku i cała komunikacja odbywała się tylko w języku angielskim. Mój niemiecki był w najlepszej formie, gdy przez ponad miesiąc używałam go codziennie przez całą dobę. Po kilku dniach niepewności, strachu okazywało się, że sobie radzę i znam więcej słów niż myślałam.

Poza wzrostem moich umiejętności zauważyłam także jeszcze kilka innych aspektów. Zaczęłam rozumieć żarty w tych językach,nawet te słowne, dostrzegać powiązania kulturowe. Sama kilka razy zażartowałam. Zmienił się także mój akcent i sposób mówienia.Przestałam również tłumaczyć w myślach z polskiego na niemiecki, z niemieckiego na polski.

Niestety nie zawsze mamy możliwość wyjazdu za granicę na miesiąc, dwa lub dłużej. Na szczęście przy odrobinie samozaparcia i motywacji można zanurzyć się w języku niemieckim bez długich zagranicznych wyjazdów.

Jak zanurzyć się w języku niemieckim?

Jako małe dziecko kochałam pływać. Dzisiaj gdy tylko mam okazję wskakuję do wody i płynę. Nie zastanawiam się, jakim stylem, od czego zacząć. Po prostu płynę przed siebie póki starczy mi sił i póki nie natrafię na jakąś przeszkodę. Przy okazji wyciszam się, relaksuję i jest to dla mnie jeden z najprzyjemniejszych momentów. Jednak nie zawsze było tak pięknie. Pamiętam, że gdy zaczynałam naukę pływania, to nikt nie rzucił mnie na głęboką wodę i nie kazał pływać. Gdyby tak zrobili, to pewnie bym się utopiła, albo zraziłabym się do pływania na całe życie. Rodzice najpierw mnie oswoili (1) z wodą, polali ciało wodą, pozwolili mi się z nią zapoznać, trochę pochlapać. Następnie pokazali, jak się utrzymać na powierzchni (2) wody. Później poznałam pierwsze sposoby poruszania się (3) w wodzie z jednego miejsca do drugiego. Potem doszły kolejne style w pływaniu. A na koniec, gdy już polubiłam pływanie, nauczyli mnie nurkowania (4).

Posługując się tą metaforą, tym porównaniem nauki pływania do immersji językowej, chciałabym Ci przedstawić kilka sposobów na zanurzenie się w języku niemieckim. W zależności od Twojego poziomu zaawansowania możesz wybrać tylko niektóre z nich, a możesz także wszystkie. Nie ograniczam Cię w żaden sposób.

1. Oswajanie

By oswoić się z językiem niemieckim i stopniowo wprowadzić go w swoje życie, sięgnij do niemieckojęzycznych piosenek. Niech lecą w tle, gdy wykonujesz swoje codzienne obowiązki. Możesz także poszukać niemieckich stacji radiowych. Jeśli chcesz słuchać czegoś w tle, to możesz także wykorzystać podcasty. Wybierz interesującą Cię tematykę i sprawdź, który niemiecki podcaster nagrywa odcinki właśnie o tym. Być może gdy jesteś na początku drogi, to niewiele zrozumiesz, ale jeśli jesteś bardziej zaawansowana, to dobrze Ci to zrobi.

2. Utrzymanie na powierzchni

Pora na coś konkretniejszego. Znasz już poszczególne słowa, zwroty, więc zacznij mówić sama do siebie. Rób notatki w języku niemieckim, listy zakupów. Zmień język w telefonie, w social mediach (np. na Facebooku). Ustaw sobie stronę startową w przeglądarce w języku niemieckim. Na początek może to być chociaż Google po niemiecku. To drobne zmiany i szybko nauczysz się nowych słówek, a wtedy będzie można pójść poziom dalej.

3. Swobodne poruszanie się w “wodzie”

Zachęcam Cię gorąco do czytania w języku niemieckim. Niech to będą artykuły, książki. Zamiast zaglądać na polskie strony z wiadomościami, pogodą, zajrzyj na strony niemieckojęzyczne. Nadal mów do siebie, ale niech to będą dłuższe wypowiedzi np. streszczenie książki, artykułu, obejrzanego filmu. No właśnie! Oglądaj filmy, seriale tylko w języku niemieckim. Jeśli koniecznie chcesz robić to z napisami, to wybierz napisy także w języku niemieckim.

Poszukaj drugiej osoby, z którą możesz rozmawiać i pisać po niemiecku. Może będzie to Twoja koleżanka z kursu, z którą będziesz wymieniać e-maile, wiadomości na Facebooku lub smsy, a od czasu do czasu umówicie się na herbatę i ciastko? Skorzystaj z okazji i niech komunikacja między Wami przebiega w języku niemieckim. Możesz zainteresować się także tandemem językowym, spotkaniami językowymi (Stammtisch, Language Exchange). Niektóre uczelnie organizują wykłady otwarte. Sprawdź, kiedy są, czy są prowadzone po niemiecku i wybierz się. Rób wszystko, by niemiecki towarzyszył Ci na każdym kroku. Przejrzyj mojego bloga, by odnaleźć jeszcze inne pomysły na ćwiczenie niemieckiego.

4. Nurkowanie

Etap nurkowania to całkowite zanurzenie się w języku niemieckim, które w domowych warunkach jest bardzo trudne. Chociażby przez to że sąsiedzi są Polakami, w sklepie wszyscy mówią po polsku, a gdy zachorujemy to też trafimy do polskiego lekarza.

Można pomóc sobie, organizując wyjazd do niemieckojęzycznego kraju na dłuższy okres.Jeśli masz możliwość wyjedź na minimum miesiąc. Jeśli nie, to może chociaż uda Ci się wygospodarować dwa tygodnie na kurs językowy za granicą.

Od kilku lat w Polsce można również skorzystać z ofert tak zwanych wiosek językowych. Są to miejsca, w których przez cały pobyt posługujesz się tylko i wyłącznie językiem, który wcześniej wybrałaś. Spotykasz tam rodzimych użytkowników języka niemieckiego i doskonalisz swoje umiejętności podczas różnych aktywności.

Jednym z takich miejsc jest Villango – wioska językowa położona w klimatycznym Ośrodku Konferencyjno Wypoczynkowym Młynczysko w gmine Poświętne niedaleko Łodzi. Jedyna wioska językowa posiadająca w swojej ofercie język niemiecki. Przez 6 dni pobytu w wiosce masz stały kontakt z językiem niemieckim. Chodzisz na zajęcia grupowe, indywidualne konwersacje (ok. 70h), bierzesz udział w wycieczkach, grach miejskich. Jednym słowem nie masz czasu na nudę i … używanie języka polskiego, a to jest ogromny plus! Oprócz nauki języka, odpoczniesz i poznasz ciekawych ludzi z różnych zakątków świata. Po sześciu dniach takiego pobytu zwiększysz również pewność siebie i swobodę wypowiedzi. Ogromnym plusem jest także fakt, że nie rozmawiasz tylko z jedną osobą jak dzieje się zazwyczaj na standardowych kursach. Masz wiele okazji rozmawiania z wszystkimi “mieszkańcami” wioski, dzięki czemu poznasz różne sposoby mówienia i różne akcenty. Takie osłuchanie się sprawia, że dużo łatwiej będzie Ci potem zrozumieć innych ludzi.

W porównaniu do zagranicznych kursów językowych pobyt w wiosce językowej jest znacznie tańszy, ponieważ w cenie masz już nocleg, wyżywienie, zajęcia i materiały do nauki niemieckiego ( w Villango dostajesz jeszcze gratis półtora roczną prenumeratę “Deutsch Aktuell”). W niektórych firmach organizujących wyjazdy zagraniczne trzeba doliczyć dodatkowo wyżywienie lub noclegi, czasem także zakup książek. Dodatkowo koszt dojazdu jest dużo niższy. Podczas wyjazdów zagranicznych uczysz się w stałej grupie z jednym lektorem, a po zajęciach sama musisz zaplanować sobie swój wolny czas i niekoniecznie mówisz wtedy w języku niemieckim. W wiosce językowej jest inaczej. Rozmawiasz cały czas ze wszystkimi, ale o tym już wspomniałam chwilę wcześniej. Właściciele wioski kładą duży nacisk na praktykę i konwersacje. Zresztą zobacz sama, jak wygląda życie w takiej wiosce. Poniżej znajdziesz relację z tygodnia francuskiego.


Komu polecam taki wyjazd?

Każdej osobie, która chce się rozgadać, nabrać pewności siebie w mówieniu w języku niemieckim, ale ma już jakieś podstawy tego języka (m.in. poziom A2). Osobom takim jak ja, które by się przełamać muszą być rzucone na głębokie morze i wtedy szybciej zaczynają się uczyć. Osobom, które mają wrażenie, że ich niemiecki “zardzewiał” i chciałyby go trochę odświeżyć i rozruszać.


Na koniec mam dla Ciebie mały prezent. Dzięki uprzejmości Villango każdy mój czytelnik otrzymuje 10% rabatu na kurs od aktualnej ceny. Wystarczy wejść na tę stronę, zapisać się i w formularzu podać hasło “niemieckasofa”. Rabat jest ważny na kursy odbywające się  w roku 2018.

Ceny można sprawdzić tutaj.


 

Jeśli będziesz w Villango, to koniecznie prześlij mi zdjęcie! Możesz wysłać mailem, oznaczyć mnie na Facebooku lub Instagramie. Będzie mi bardzo miło!