Nauka języka często kojarzona jest ze żmudnym obowiązkiem. To takie nastawienie, które moglibyśmy nazwać „szkolnym”. Szczególnie młodego adepta językowego trudno namówić do tego, żeby chciał się uczyć słówek, konstrukcji itp., kiedy dobre efekty takiej pracy wydają się dość iluzoryczne. Jak wiadomo, wiele w naszym życiu, zależy jednak od odpowiedniego nastawienia. To zadanie dla nas, dorosłych, sprawienie, żeby dzieci utożsamiały naukę nowych umiejętności (nie tylko językowych) z ekscytującą przygodą.

W ostatnim czasie dostaję dużo zapytań o materiały do nauki dzieci, o sposoby nauki dzieci. Ciężko mi cokolwiek podpowiedzieć, bo w ogóle nie mam doświadczenia w tej materii. Dlatego dzisiaj na sobotnią herbatę na Sofie zaprosiłam Małgorzatę, by opowiedziała Ci trochę o nauce języka obcego właśnie u dzieci. Gosia ma doświadczenie, bo sama jest matką dwójki maluchów.

Małe dziecko i nauka języka obcego. Czy to ma sens?

Pierwsze przykazanie, o którym powinniśmy pamiętać, decydując się na rozpoczęcie nauki języka obcego przez nasze dziecko, to zmotywowanie go poprzez zabawę. Małe dziecko szybko absorbuje nowe informacje. W pierwszych czterech lata życia rozwój mózgu jest niezwykle dynamiczny – badania wykazały, że warto już wtedy zacząć naukę języka obcego, co bardzo pomaga w kształtowaniu kreatywnego podejścia do świata.

Truizmem może się wydawać ciągłe powtarzanie, że kluczem do sukcesu edukacyjnego w przypadku małych dzieci jest zaktywizowanie ich poprzez zabawę – ale taka jest prawda. Musimy tylko wiedzieć jakie cele nam przyświecają – jaki obszar umiejętności językowych chcemy u dziecka aktywować. Co zrobić, żeby zachęcić, zainteresować i podtrzymać to zainteresowanie tak, aby dziecko samo domagało się od nas udostępnienia mu kolejnej „dawki” językowych emocji.

Jeśli wiemy już jakie mamy priorytety – musimy do nich dostosować środki. W przypadku rodziców jest to zadanie o tyle ułatwione, że sami najlepiej znamy dziecko, jego zainteresowania i ujawniane już w pierwszych latach umiejętności – możemy je więc odpowiednio wykorzystać na potrzeby nauki języka obcego.

Szanse i zagrożenia

Czy możemy mówić o ewentualnych zagrożeniach, jakie niesie wczesne uczenie dziecka języka obcego? Wiele osób zadaje sobie pytanie – czy wdrażanie innego języka nie będzie kolidowało z naturalnym tokiem poznawania języka rodzimego. Nie powinniśmy się obawiać. Najlepszym przykładem są dzieci dwujęzyczne, które w sposób naturalny uczą się rodzinnych języków swoich rodziców.

Na pierwsze kroki w języku obcym warto zdecydować się wtedy, gdy dziecko jest już świadome swojego głównego języka. Dlaczego? Choćby z powodu porównań, które mogą się stać jednym z atrakcyjniejszych elementów uczenia obu języków.

Zanim jednak do tego przejdziemy, koniecznie zwróćmy uwagę na… własny poziom językowy! Pamiętajmy, że nawet na wstępnym etapie nauki języka, dziecko zapamięta bardzo dobrze, to co mu przekażemy… Niestety, dotyczy to również błędów. Jeśli nie jesteśmy pewni wymowy czy pisowni danego słowa – upewnijmy się, że nie popełniamy błędu!

Jeśli nie ufamy swoim umiejętnościom, a chcemy z różnych względów, żeby dziecko szybko zaczęło poznawać dany język obcy – warto skorzystać z profesjonalnej pomocy. Może być ona skuteczna zarówno ze strony prywatnego nauczyciela mającego doświadczenie w pracy z małymi dziećmi, jak i ze strony szkół językowych, które specjalizują się w nauczaniu młodocianych adeptów. Popularność takich placówek rośnie, nie bez powodu. Inwestycja w naukę języków obcych jest jedną z lepszych, które możemy podarować dziecku.

Nie chodzi tu tylko o same umiejętności  komunikowania się w obcych językach, ale również o całościowy rozwój umiejętności kreatywnych i społecznych. Każdy język ma swoją specyfikę „opisu” świata – dzięki poznaniu różnych konstrukcji językowych, mózg dziecka rozwija się intensywniej, na różnych płaszczyznach. Czy zatem warto zdecydować się na uczenie małego dziecka języka obcego? Odpowiedź wydaje się oczywista.

Uczyć, ale jak?

Jeśli nie jesteśmy przekonani, czy dziecko jest już intelektualnie i emocjonalnie gotowe do przyswajania nowych umiejętności językowych, po prostu podejmijmy próby. Warto zacząć od kształtowania umiejętności słuchowych. Osłuchanie się z nowym językiem jest bardzo ważne, zanim przejdziemy do nauki pisania.

Przy nauce języka obcego warto stosować metody podobne jak przy języku polskim, a więc najlepsze będą najprostsze sposoby. Tak naprawdę, warto zachować pierwsze zabawki i materiały edukacyjne, takie np. jak książeczki z najprostszymi obrazkami, które kupujemy już dla dzieci kilkumiesięcznych. Sprawdzą się świetnie przy wprowadzaniu słownictwa obcego.

Oczywiście pomocne będzie również wspólne rysowanie, malowanie, kolorowanie itp., korzystanie zarówno z materiałów tradycyjnych, jak i internetowych. Pamiętajmy, że język obcy, podobnie jak rodzimy, służy do opisywania rzeczywistości i komunikowania się, dlatego, tak naprawdę, każdą, codzienną i świąteczną sytuację możemy wykorzystać jako pretekst do wprowadzania nowych słówek, a w miarę rozwoju umiejętności językowych – także coraz szerszego i wielowątkowego opisywania jej w języku obcym.

Przykład? Zabawa w kuchni, na podwórku, wyjście na spacer, do sklepu, wspólne oglądanie bajek… Jak widzimy pomysłów dostarcza nam samo życie i tylko od naszej chęci zależy jak je zagospodarujemy na potrzeby wdrażania języka obcego, nawet u małego dziecka.


A Ty masz doświadczenie  w nauce języka obcego u dzieci? Uczysz albo zamierzasz uczyć swoje dzieci niemieckiego?


 

Autorka: Małgorzata Słoma, polonistka w szkole TEB, mama dwójki bardzo żywiołowych maluchów. Pasjonatka jazdy konnej i nauki języków obcych.

 


Jak komentować jako gość (bez logowania)? Tutaj znajdziesz instrukcję.


 

Privacy Policy Settings