with 4 komentarze

„Niemiecki w tłumaczeniach. Sytuacje” to najnowsza pozycja do języka niemieckiego mojego ulubionego wydawnictwa Preston Publishing. Pojawiła się na rynku w czerwcu tego roku, a ja dopiero teraz postanowiłam podzielić się swoją opinią. Chciałam ją najpierw przetestować na sobie oraz moich uczniach.

 

„Niemiecki w tłumaczeniach. Sytuacje” – informacje od wydawnictwa

 

 

Niemiecki w tłumaczeniach. Sytuacje.  – Katarzyna Remlein

  • POZIOM A2/B1+
  • cena: 39,90 w Preston Publishing
  • 200 stron, 54 rozdziały tematyczne, 5 testów, ponad 8 godzin nagrań w formacie mp3

 

 

Aby pomóc Ci w codziennej komunikacji, zebraliśmy najbardziej przydatne słownictwo, pokazaliśmy je w charakterystycznych kontekstach językowych, które przypisaliśmy do odpowiednich sytuacji. 

  • nauczysz się przydatnych zwrotów i wyrazów używanych w różnych sytuacjach życia codziennego dzięki praktycznym przykładom zdań,
  • znacznie poszerzysz zasób słownictwa korzystając z informacji w chmurkach,
  • sprawdzisz swoją poprawność językową w specjalnie pozostawionym miejscu do zapisania tłumaczeń,
  • zweryfikujesz i utrwalisz ćwiczony materiał rozwiązując szybkie testy,
  • poznasz ważne aspekty językowe czytając przydatne wskazówki gramatyczne i leksykalne,
  • udoskonalisz umiejętność słuchania i wymowy dzięki nagraniom na dołączonej do książki płycie CD (mp3).

Cytat pochodzi ze strony wyd. Preston Publishing

 


 

 

„Niemiecki w tłumaczeniach. Sytuacje” – Moja opinia

 

Jeśli znasz poprzednie serie „Niemieckiego w tłumaczeniach”, to wiesz, że nauka z nimi opiera się na metodzie tłumaczeniowej. Zapoznaj się z moimi poprzednimi recenzjami tu: cz.1, cz.2, cz.3.

 

 

Gdy po raz pierwszy miałam możliwość zobaczyć tę książkę, to mnie zachwyciła! Pomyślałam sobie: „Czemu nie było podobnych pozycji, gdy ja zaczynałam naukę?!” Podręcznik zawiera bardzo dużo przydatnego i praktycznego słownictwa. Wystarczy przerobić interesujący nas dział, nauczyć się sformułowań, wyjść w teren i nic Cię nie zaskoczy.

Chcesz na przykład pójść w Niemczech do fryzjera, ale nie wiesz, jak mu powiedzieć, że chciałabyś zrobić sobie pasemka. Otwierasz książkę na stronie 150 i już wiesz: Ich hätte gern Strähnchen. Przy okazji zerkasz na pozostałe zdania i wizyta u fryzjera nie jest Ci już obca. Tak samo będzie z mechanikiem, w restauracji, w banku, na policji czy na rozmowie kwalifikacyjnej.
 


 

Oprócz gotowych zdań na marginesie znajdziesz ciekawostki kulturowe lub wskazówki gramatyczne. A jeśli zapragniesz dowiedzieć się, jak wymawia się poszczególne zdania czy słowa, to wystarczy włączyć płytę, która jest w zestawie z książką. Po przerobieniu kilku rozdziałów możesz sprawdzić swoją wiedzę w sekcji „Testen Sie sich selbst”. Ćwiczenia w tej części są tak dobrane, że nie powtarzasz mechanicznie wyuczonych zdań, tylko musisz ruszyć trochę głową. Mamy tutaj luki, dopasowanie czasownika do całości wyrażenia, wstawianie właściwych przyimków, znalezienie odpowiedniego synonimu w języku niemieckim. Wszystkie te ćwiczenia sprawiają, że naprawdę uczysz się niemieckiego, a nie deklamujesz wyuczone zdania.

Uważam, że to solidny i wartościowy podręcznik, który sprawdzi się zarówno jako uzupełnienie standardowego kursu, jak i pomoc dla samouków. Zdecydowanie może zastąpić zwykłe rozmówki językowe. Jak dla mnie jest bardziej przyjazny dla ucznia. Z książki skorzystają również osoby, które znają niemiecki, ale chciałyby uporządkować to, co już potrafią.

Podobne wpisy:

  • Justyna Trzeciak-Gorzelanna

    również uwielbiam korzystać z tej książki z moimi uczniami. po mojej recenzji, jedna z moich klientek zamówiła tą książkę na drugi dzień 🙂

    • U mnie jest podobnie 🙂 Nie tylko ja lubię te książki, ale także moi uczniowie, czytelnicy.

  • Cześć Ola 🙂 trafiłam na Twojego bloga przypadkiem, widząc Twoją wizytę u mnie. Przeczytałam dział „O mnie” i szczerze mogę napisać – podziwiam! Brawo dla Ciebie. Super, że są ludzie, którzy dążą do spełnienia marzeń mimo wszystko.

    • Cześć Patrycja, miło mi Ciebie gościć w moich skromnych progach! Mam nadzieję, że będziesz tu zaglądać 🙂