with 7 komentarzy

Multikurs.pl to nowoczesna platforma do nauki języków, która obiecuje swoim użytkownikom skuteczną naukę i najbardziej rozbudowaną ofertę na rynku. Postanowiłam przyjrzeć się bliżej tej stronie i sprawdzić, ile w tych hasłach prawdy. Zapraszam Cię na recenzję Multikurs.pl.

Od ponad miesiąca testuję w zaciszu domowym platformę do nauki języków mutikurs.pl. Dziś nadszedł czas, żeby w końcu podzielić się z Tobą moją opinią na temat tej platformy. Powiem szczerze, że miesiąc przy moim obecnym nawale zadań to zdecydowanie za mało czasu, żeby wykorzystać wszystkie możliwości. Praca z Multikursem sprawiała mi przyjemność, dlatego cieszę się bardzo, że nie muszę się z nią żegnać po miesiącu testów. Testowałam pakiet kursów intensywnych Profesor Klaus, w skład którego wchodzą trzy kursy: dwa intensywne z lekcjami oraz jeden ze słówkami i aplikacją mobilną do nauki słówek.

Zanim zakupisz jakiś kurs na Multikurs.pl możesz założyć bezpłatne konto i przetestować, czy ten sposób nauki będzie Ci odpowiadał. Na stronie jest dostępny także test poziomujący, dzięki czemu lepiej dopasujesz kurs do Twojego poziomu znajomości języka.

Po wejściu do wybranego kursu wita nas całkiem przejrzysty panel, który przenosi nas do konkretnych lekcji, dodatkowych materiałów i pokazuje nasze statystyki. Fajną opcją jest tutaj ustawienie celu dnia. Możemy sobie wybrać, ile punktów każdego dnia planujemy zdobyć. Punkty zdobywamy za naukę, wykonanie ćwiczeń, powtórki. Taka mała motywacja, żeby codziennie coś zrobić.

Każdy kurs ma 16 rozdziałów z testami sprawdzającymi wiedzę co 6 rozdziałów. Tematyka jest bardzo różnorodna, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Jednocześnie ich trudność jest stopniowana. Całość wygląda na bardzo przemyślane i dopracowane. W ramach rozdziału znajduje się 17 lekcji z gramatyką, słownictwem, ciekawostkami. Ucząc się słówek, możemy je odsłuchać, nagrać swoją wersję oraz wydrukować, jeśli wolimy mieć je w formie papierowej. Następnie możemy sprawdzić ich znajomość na różne sposoby. I te ćwiczenia bardzo mi się podobały! Brakuje mi ich niestety w aplikacji Multikursu na telefon. O jakich ćwiczeniach mówię? Wpisywanie ręczne znaczenia, zapisywanie usłyszanego słówka. Zauważyłam, że najwięcej uczę się, gdy muszę ręcznie litera po literze wpisać dane słówko. Przy wybieraniu jednej możliwości z kilku idzie mi gorzej. Więcej słów mi wtedy ulatuje. Jednak zasób i różnorodność słownictwa jakiego możemy się nauczyć jest zdecydowanym atutem Multikursu.

Poza słownictwem znajdziemy w kursach również gramatykę wraz z objaśnieniami i  ćwiczeniami. Tak samo jak przy słówkach taką lekcję możemy sobie wydrukować i wpiąć do segregatora, jeśli tak uczy nam się łatwiej. Ćwiczeń gramatycznych mogłoby być trochę więcej, ale to już chyba takie moje zboczenie zawodowe, więc nie wierz mi na słowo. 😀 Ja wszędzie widziałabym gramatykę i kilkanaście ćwiczeń, a przecież na początek wystarczy kilka, żeby zrozumieć, o co chodzi.

W kursie spodobały mi się także dialogi, które czytane są przez Muttersprachlerów (rodzimych użytkowników języka niemieckiego). Nie tylko mamy szansę, żeby osłuchać się z dobrą wymową, ale możemy śledzić tekst, wykonać ciekawe ćwiczenia oraz nagrać swoją próbkę. Ta część ma jeszcze inną istotną zaletę. Uczymy się małymi kroczkami mówić po niemiecku. Nie jest to jeszcze rozmowa na super poziomie, bo w końcu nie rozmawiamy tam z drugim człowiekiem. Ale uczymy się poprawnie wymawiać słówka oraz poprzez nagrywanie się oswajamy się ze swoim głosem w  języku niemieckim.

Gdybym miała krótko podsumować moją przygodę z Multikursem, to powiem: warto. Warto spróbować, jeśli potrafisz uczyć się samodzielnie i nie potrzebujesz drugiej osoby, z którą porozmawiasz lub wyjaśnisz pewne zawiłości. Kursy przygotowane są bardzo starannie i dostarczają różnorodnych bodźców, dzięki czemu nie popadamy w marazm przy nauce. Platforma jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla zmotywowanych samouków. Oczywiście na pewnym etapie będzie Ci brakowało drugiej osoby, bo język jest przecież stworzony do komunikacji, interakcji międzyludzkich. Ale ten element możesz uzupełnić, wybierając się na wakacje do Niemiec, na spotkania Stammtisch lub rozmawiając z niemieckojęzycznymi znajomymi.

 


Znasz Multikurs? Masz jakieś pytania dotyczące tej platformy? Chętnie na nie odpowiem w komentarzach.


KONKURS

Maj to 4 urodziny Niemieckiej Sofy! Z tej okazji Multikurs postanowił obdarować mnie prezentem i ufundować nagrody dla moich czytelników. Do wygrania są dostępy do kursów z języka niemieckiego na wybranym przez siebie poziomie:

  1. Miejsce – dostęp roczny – jedna osoba

  2. Miejsce – dostęp półroczny – dwie osoby

  3. Miejsce – dostęp 3 miesięczny – 3 osoby

 

Aby wygrać nagrodę, należy do 15 maja 2017 do godziny 23:59 odpowiedzieć na pytanie konkursowe pod tym wpisem. Z nadesłanych odpowiedzi wybiorę 6 najciekawszych i najbardziej kreatywnych odpowiedzi, które nagrodzę wyżej wymienionymi kursami. Wyniki pojawią się w tym wpisie jako aktualizacja do 17 maja 2017.

PYTANIE KONKURSOWE

Co zmieni w Twoim życiu znajomość języka niemieckiego?

EDIT: Wyniki konkursu

 

Dostałam niesamowity prezent urodzinowy od Multikursu! Dzięki czemu nagrodę dostanie każdy, kto w czasie regulaminowym odpowiedział na pytanie konkursowe. Proszę Was o kontakt mailowy, gdzie przekażę dalsze instrukcje.Gratuluję i życzę udanej nauki tego pięknego języka!

 

1 miejsce – Joasia

2 miejsce – Asia i Agnieszka Igreka

3 miejsce – Marlena, Agnieszka X, Karolina, J Blich

Podobne wpisy:

  • Marlena

    Czwarte urodziny Niemieckiej Sofy wymagają, żebym napisała co najmniej cztery rzeczy, które ulegną zmianie, jeśli w końcu lepiej nauczę się niemieckiego:
    1) Napiszę doktorat. Oczywiście na temat niemieckiej polityki – im więcej słów znam i rozumiem (w tym słownictwa politologicznego), tym bardziej rozumiem i Niemców i niemieckich polityków, a to pozwala mi dokonywać bardziej trafnych analiz i po prostu być lepszym politologiem! A może nawet dostanę się na stypendium do Bundestagu, czyli spełnię jedno z moich marzeń!
    2) Jeszcze bardziej ułatwi mi to podróżowanie po krajach niemieckojęzycznych. Do tej pory nigdy nie miałam problemów z dogadaniem się – zauważyłam, że Niemcy przychylnie patrzą na wszystkich, którzy zadali sobie choć trochę trudu mówienia w ich kraju w ich języku, nawet jeśli mówią „Kali jeść, Kali pić!” 🙂 Mam jednak dość spore ambicje, żeby mówić po niemiecku tak swobodnie, jak po polsku!
    3) Będę mogła czytać więcej powieści kryminalnych w oryginale (ostatnio na mojej liście jest Jan Seghers)!
    4) Kiedy byłam mała, mama powiedziała mi, że dostanę słownik bawarskiego, jak dobrze opanuję Hochdeutsch! Więc jak w końcu będę bezbłędnie mówić po niemiecku, to spełnię dziecięce marzenie o rozpoczęciu nauki bawarskiego. Na razie mój bawarski ogranicza się do zwrotów typu „Mia san Mia” 🙁

    A urodziny Niemieckiej Sofy to okazja, żeby podziękować Ci Olu za ogrom pracy w krzewieniu znajomości j. niemieckiego i odczarowywania mitu j. niemieckiego i Niemców.

    Dzięki też za obudzenie pewności siebie wśród wielu osób i przekonania, że warto pytać, gdy się czegoś nie wie! Ostatnio miałam taką sytuację, że nie byłam do końca pewna, czy na tym takim „zegarku – parkometrze” wkładanym za szybę auta, ustawia się godzinę przyjazdu czy odjazdu podczas parkowania w Niemczech, więc zatrzymałam przechodnia, powiedziałam, że mówię po niemiecku, ale jeszcze nie znam się na wszystkim, dlatego czy może mi powiedzieć, co ja powinnam właściwie zrobić. Wcześniej wstydziłam się, że nie jestem alfą i omegą, teraz wiem, że im więcej będę pytać, tym więcej się nauczę!

    Sto lat! 🙂

  • Agnieszka X

    Przede wszystkim gratuluję z okazji 4 urodzin bloga. Obserwuję go już od kilku lat, z przyjemnością widzę rozwój i zaskoczona jestem twoimi nowymi pomysłami. Języka niemieckiego uczę się od podstawówki z przerwami. Po studiach miałam długą przerwę w nauce – trochę się zniechęciłam brakiem postępów, stwierdziłam, że raczej nie przyda mi się on w późniejszym życiu i skupiłam na angielskim. Jakiś czas temu, stwierdziłam że w dzisiejszych czasach przydałaby się jednak znajomość drugiego języka, a po co zaczynać coś od podstaw skoro można przypomnieć sobie to co już umiałam. Zapisałam się więc na kurs niemieckiego. Bardzo mi się spodobała nauka i w krótkim czasie zauważyłam postępy. Pewnie w dalszym ciągu kontynuowałabym naukę na kursie ale rok temu urodziłam synka i uczestnictwo w kursie musiałam zakończyć. Niestety nie mam nikogo z kim mogłabym regularnie zostawiać maluszka. Pozostaje mi więc nauka we własnym zakresie. Myślę, że kurs na platformie bardziej zmotywuje mnie do dalszej nauki niż własne opracowanie systemu nauki. Już od jakiegoś czasu myślałam o wykupieniu jakiegoś pakietu ale nie mogłam się zdecydować na żadną platformę i ciągle odkładałam to na kiedy indziej. Obiecuję, że jeżeli wygram ten kurs u Ciebie przyłożę się do nauki i spróbuję osiągnąć mój minimalny cel czyli poziom B2. A jak już się to stanie to na pewno nie będę miała problemu ze znalezieniem lepszej pracy, bo zauważyłam że pojawia się coraz więcej ciekawych ofert dla osób znających język niemiecki. Pozdrawiam. Agnieszka

  • Asia

    Absolutnie wszystko! Musiałam zamieszkać w Niemczech i znajomość języka niemieckiego jest mi niezbędna!!! Tym bardziej, że mój syn od sierpnia zaczyna pierwszą klasę w DE. A ja… Cóż… Będę musiała mu pomagać… Ale potrzebny jest mi ten język w każdym aspekcie życia! Niestety, nie mogę iść na intensywny kurs języka niemieckiego, bo mam przy sobie młodszego synka… A mąż pracuje w delegacji. Także znajomość języka niemieckiego zmieni moje życie całkowicie 🙂 na każdej jego płaszczyźnie…

  • Karolina

    A dla mnie znajomość języka niemieckiego będzie jak… powrót do przeszłości. Dlaczego? Języka uczyłam się od piątej klasy podstawówki, przez liceum i kilka lat studiów. Była to dla mnie ogromna przyjemność i po jakimś czasie opanowałam go, jak sądzę, dość dobrze. Mogłam swobodnie pisać, mówić i oglądać programy telewizyjne. Po skończeniu kursu na studiach kontakt z niemieckim mocno się rozluźnił i, chcąc nie chcąc, wiele słówek uciekło mi z pamięci. Gdy zaczęłam pracę, miałam styczność z językiem, ale były to teksty „branżowe” i opierały się na skończonej liczbie wyrażeń (nie był to język literacki ani codzienny), przez co tak naprawdę się cofałam. Obecnie chyba już nic nie zostało z mojego zaawansowanego poziomu:/ Bardzo nad tym ubolewam i chcę wrócić do czasów swej świetności w tym temacie;)

  • Agnieszka Igreka

    Co zmieni w moim życiu znajomość języka niemieckiego?
    Od października rozpoczynam studia związane z nauczaniem języka angielskiego i języka niemieckiego, także chcę wiązać swoją przyszłość, swój zawód właśnie z tym językiem. Chciałabym pracować jako nauczycielka, gdzie będę mogła łączyć miłość do języków obcych i do pracy z dziećmi. Chciałabym się kiedyś dzielić z innymi swoją wiedzą, umiejętnościami, a przede wszystkim pasją i zapałem.
    Już teraz staram się, by mój młodszy brat również polubił naukę języków, bo wiem, że jak się ich więcej zna, to ma się później łatwiej w życiu i więcej furtek jest przed nami otwartych.
    Zawsze chciałam wyjechać do zagranicznego niemieckojęzycznego kraju, ale miałam obawy i blokadę, czy te podstawy, których dopiero zdążyłam się nauczyć (jestem samoukiem), mi wystarczą, czy na pewno będę rozumieć i inni będą rozumieć mnie.
    Dodatkowo jestem fanką niemieckich zespołów/wokalistów i aktorów, więc miło byłoby w końcu opanować znajomość języka do takiego stopnia, że będę rozumieć o czym śpiewają albo będę w stanie przetłumaczyć sobie sama wywiady z moimi idolami (bo do tej pory robię to dość nieudolnie z małą pomocą znajomych albo internetowego tłumacza).
    Chciałabym pogratulować tylu lat owocnego blogowania, choć sama dość niedawno trafiłam na Twoją stronę. Od siebie mogę powiedzieć, że odwalasz kawał dobrej roboty, Twoje posty są zrozumiałe, jasne i czytelne, łatwiej mi przyswajać nowe rzeczy, szybciej się uczę. Dziękuję i życzę kolejnych (co najmniej) 4 lat! Pozdrawiam 🙂

  • Joanna Kowalska – Śliwa

    Co zmieni w moim życiu znajomość języka niemieckiego? Pozornie proste pytanie i szybka odpowiedź – będę się lepiej komunikować w języku niemieckim – jednak dla mnie ta „lepsza komunikacja”, to nie tylko same rozmowy – ich większa intensywność i poprawność leksykalno-gramatyczna – ale też, a nawet przede wszystkim, większa śmiałość do podejmowania rozmów, kontaktu z innymi, a co za tym idzie, poznawanie nowych osób i nawiązywanie przyjaźni. Uważam, że lepsza znajomość niemieckiego jest mi teraz potrzebna właśnie po to, aby szybciej i sprawniej „wejść” w życie lokalnej społeczności, do której się wprowadziłam. Oczywiście lepsza znajomość niemieckiego, jego zasad gramatycznych i słownictwa, to po prostu moje lepsze samopoczucie w życiu codziennym. Jest to niewątpliwie też zwiększenie moich możliwości, nie tylko zawodowych ale też społecznych. To możliwość skorzystania z oferty kulturalnej miasta jakim jest wyjście do teatru czy choćby do kina.
    Chociaż wiem, że przede mną długa droga do tego by posługiwać się językiem niemieckim na porównywalnym poziomie jak moim językiem ojczystym, to wiem, że z niej nie zejdę i będę iść do celu. Bo chcę wszystko rozumieć i „być zrozumianą” w każdej sytuacji życiowej, jaka mnie spotka w kraju niemieckojęzycznym. Co do nutki kreatywności i sytuacji z życia wziętych, to lepsza znajomość języka niemieckiego na pewno pomogłaby mi, a raczej działałaby na korzyść podjęcia decyzji o rodzeństwie dla mojego małego Szoguna 🙂 (trudno wyobrazić mi sobie kontakt z personelem medycznym w trakcie pobytu w szpitalu :/ ).

    Podsumowując to co napisałam i to co zrodziło mi się w wyniku przemyśleń (mógłby powstać referat), to znajomość niemieckiego w moim przypadku, to po prostu barwniejsze życie, bogatsze w kontakty międzyludzkie i doświadczenia czerpane z nich.

    p.s. Gratulacje z okazji 4.tych urodzin. Oby tak dalej!

  • J Blich

    Znajomość j. niemieckiego przeniesie mnie na inny,wyższy poziom mojego rozwoju osobistego.Spowoduje że będę mogła spełniać się w pracy zawodowej,realizować swoje pragnienia i normalnie funkcjonować.Rozbije moje poczucie trwania w ,,klatce ze szkła”którą jest moja słaba znajomość j.niemieckiego.Ogranicza mnie to bardzo i ma wpływ na komfort mojego życia.W Niemczech jestem od pół roku. Pracuję tutaj i mieszkam,z językiem obcuję na co dzień w pracy,Moja praca ma charakter prowadzenia ciągłych rozmów,pisania,dokumentowania,kreatywności i nieprzewidywalnych sytuacji.Dano mi czas ,na przyswojenie języka.Jednak jestem ciągle na początku nauki.Wierzę że dostanie się na taki kurs byłby dla mnie wielką szansą w przyswojeniu potrzebnej mi wiedzy i rozwoju w posługiwaniu się j. niemieckim.Serdecznie pozdrawiam.