with 8 komentarzy

czy-warto-studiowac-germanistyke

Matury tuż, tuż. A ja bardzo często dostaję zapytania o studiowanie germanistyki, jak te studia wyglądają i czy warto się na nie wybrać. Spędziłam 5 lat na takim właśnie kierunku, dlatego postanowiłam Ci dzisiaj trochę o tym opowiedzieć. Kubek z herbatą gotowy? Mogę zaczynać opowieść?

Jak wygląda nauka na germanistyce?

Na samym wstępie chciałabym zastrzec jednak, że każda uczelnia może mieć trochę inny plan zajęć i każdy wykładowca może podejść do tematu w inny sposób. Najbardziej popularnym przedmiotem, występującym chyba na każdej uczelni jest PNJN, czyli Praktyczna Nauka Języka Niemieckiego. W ramach tych zajęć miałam osobne bloki ćwiczące gramatykę praktyczną, pisanie, fonetykę, konwersacje, rozumienie ze słuchu i pracę z podręcznikiem. Nauczyłam się na nich sporo, jednak nie wyglądało to jak typowy kurs językowy, chociaż można by odnieść takie wrażenie czytając opis. Wymagano już od nas wiedzy na pewnym poziomie, a kto miał braki, musiał nadrabiać sam, gdyż wykładowcy nie cofali się do zagadnień, które powinniśmy już znać. Były to chyba jedyne zajęcia, na których mieliśmy okazję uczyć się słownictwa i gramatyki.

Na wykładach z historii języka dowiadywaliśmy się, jak powstał język niemiecki i jak się rozwijał przez lata. Miałam również historię literatury niemieckojęzycznej, na której oprócz samej historii czytaliśmy i interpretowaliśmy utwory pisane w języku starogermańskim. Na wykładach z kultury i historii krajów niemieckiego obszaru językowego dowiedziałam się, jak rozwinęły się kraje niemieckojęzyczne, jakie daty w historii są dla nich ważne, jakie znane osobistości pochodzą z tych krajów. Podczas zajęć z językoznawstwa dowiedziałam się, z czego składa się język, co to jest morfologia i semantyka. Okazało się, że mamy różne rodzaje lingwistyk, czyli nauk o języku. Przyznam szczerze, że nawet podobały mi się te tematy. Może nie wszystkie, ale było to ciekawe spojrzenie na język, którego wcześniej nie znałam. Miałam również zajęcia z gramatyki opisowej. Co to takiego? Mówiąc w skrócie to opisywanie gramatyki za pomocą reguł. I te zajęcia bardzo mi się podobały, bo pozwoliły mi zrozumieć, skąd biorą się pewne zjawiska w języku niemieckim. Poza tym podoba mi się taka zabawa w rozkładanie zdań na części pierwsze.

Jeśli dobrze pamiętam, to były wszystkie zajęcia, które dotyczyły ogólnie germanistyki. Dodatkowo miałam jeszcze filozofię, antropologię kulturową, język łaciński, język angielski oraz wychowanie fizyczne. Moją specjalizacją były tłumaczenia, dlatego miałam również zajęcia stricte tłumaczeniowe, np. teoria przekładu, tłumaczenia ustne, tłumaczenia pisemne, propedeutyka tłumaczenia pisemnego, tłumaczenie konsekutywne, tłumaczenie symultaniczne, gramatyka kontrastywna czy tłumaczenie pisemne tekstów specjalistycznych. I właśnie te bloki specjalizacyjne podobały mi się najbardziej. To na tych zajęciach mogłam się „wyżyć” językowo. A zabawę językiem bardzo lubię.

Czy warto było studiować germanistykę?

Bardzo się cieszę, że ukończyłam właśnie ten kierunek. Poznałam fantastycznych ludzi, świetnych wykładowców i dowiedziałam się sporo o języku niemieckim, czego nie nauczyłabym się na kursie językowym. Chociażby właśnie  z tego powodu było warto. Jednak patrząc potem na rynek pracy, gdy ukończyłam te studia, przeżyłam lekkie rozczarowanie. Język otwiera przed nami ogrom możliwości, ale sam nie daje zbyt wiele. Na rynku pracy potrzebna jest jeszcze specjalizacja. Gdy ją mamy, to wtedy możliwości jest jeszcze więcej. Dlatego już w trakcie studiów warto o tym pomyśleć, co będziemy chcieli robić później, w jakim kierunku będziemy chcieli iść. I już teraz się do tego przygotowywać. W jaki sposób? Ja wybrałam się na studia podyplomowe, żeby zdobyć konkretną specjalizację. W międzyczasie rozglądałam się za możliwościami praktyk, dodatkowych kursów, pracy tymczasowej. Dzięki temu kończąc studia nie startowałam z niczym w CV.

Jednak są specjalizacje, których nie da się nauczyć na kursach czy studiach podyplomowych. Jeśli chciałabyś pracować np. w branży komputerowej jako informatyk, programista czy grafik, to szczerze odradzam Ci studiowanie germanistyki. Idź na studia związane z tą branżą, a niemiecki szlifuj na dobrych kursach językowych. Przyniesie Ci to dużo więcej pożytku. Możesz również spróbować ze studiowaniem dwóch kierunków na raz, ale to nie jest dla wszystkich. Nie każdy jest w stanie ciągnąć dwa zupełnie różne kierunki w tym samym czasie. Ja czasami trochę żałuję, że nie poszłam na informatykę. Ale potem przypominam sobie, co robię teraz i stwierdzam, że jednak wolę pracować w dziale personalnym. Sprawia mi to więcej radości.


Jestem ciekawa Twojego zdania. Czy uważasz, że warto studiować germanistykę?


Podobne wpisy:

  • Oj zgadzam się Olu! To dobrze, że coraz więcej uniwersytetów wprowadza na kierunkach językowych dodatkowe specjalizacje w dalszych latach (np. niemiecki i informatyka/historia – to chyba pod kątem nauczycieli). Jeśli nie jest się pasjonatem języka, myślę, że praktyczniejszym rozwiązaniem niż „czysta” germanistyka jest albo lingwistyka (niemiecki z jakims rzadszym jezykiem), albo połączenie licencjatu z germanistyki z jakimś innym wykształceniem (choć nie mam tu koniecznie na myśli uniwersytetu, czasami podyplomówka i/albo uznane zawodowe kursy lub certyfikaty przynoszą dużo więcej wiedzy i otwieraja droge do konkretnego zawodu niz jednak dość ogolne nauczanie na studiach licencjackich).
    Z doświadzenia z pracy w niemieckiej firmie, gdzie niemiecki jest nadal domyślnym językiem obcym, ostatnio najbardziej chyba zabolało mnie, gdy usłyszałam w kuluarach, że jedna z koleżanek nie ma szansy na promocję, bo jej angielski jest zbyt słaby… i co z tego, że świetnie mówi po niemiecku i że od wielu lat pracuje w zawodzie. Wysylaja ja od 2 lat na prywatne lekcje z lektorem z angielskiego a efekty wciaz marne… Osoby znające dwa języki obce + mające jakies wyksztalcenie/doswiadczenie zawodowe to nadal jeszcze spora rzadkość na którą jest spore zapotrzebowanie na rynku pracy i na pewno daje ten komfort, ze w wiekszych miastach na pewno ta prace znajde :). No chyba, że marzycie o pracy nauczyciela, tłumacza – to oczywiście znalezienie dobrze platnej pracy nie jest niemożliwe, ale trzeba się dużo bardziej postarać na poczatku i miec troche nieco wiecej zaciecia przedsiebiorcy ;-).
    Myślę, że dobrze też przemyśleć wybór uniwersytetu. Miałam okazje studiować w Poznaniu dziennie (przerwalam by wyjechac na erasmusa z pierwszego kierunku) , a potem juz pozniej zaocznie w Łodzi i studia zaoczne zdecydowanie odradzam. Do tej pory uwazam jednak ze Poznan (+parę wyjazdów do Niemiec) dal mi najwiecej jesli chodzi o jezyk. Ale nie oszukujmy sie, latwo nie bylo. Juz w pierwszym semestrze czytalismy literature sredniowieczna po niemiecku, a niektorzy mieli poprawki z fonetyki z zlego wymawiania „zamknietego o” w banalnych wierszykach do wymowy (to byla czesc PNJN i najwyzsza ocene 5 mogl dostac prowadzacy Niemiec :P, reszta ocen byla dla studentow ;). Na studia zaoczne na pewno bym jednak juz nie poszla. Jakis wyzszy certyfikat + troche pasji do kultury czy literatury niemieckiej naprawde wystarczy :).

  • Ania

    A co, jeśli swoją pracę po studiach wiążę stricte z językiem niemieckim? Chciałabym być tłumaczem i wybieram się na germanistykę. Myślisz, Olu, że to dobry wybór?

    • Aniu, zależy w jakiej specjalizacji chcesz pracować. Myślałaś już o tym? Studia tłumaczeniowe mogą być bardzo dobrą opcją, ale już podczas studiów warto zacząć się specjalizować i praktykować jak najwięcej.

      • Ania

        Jeszcze się nad tym nie zastanawiałam… Nie wiem, na co jest zapotrzebowanie na rynku :/ W trakcie studiów chciałabym łapać wszelkie okazje do pracy z językiem, zobaczymy co z tego będzie 🙂

  • Studia filologiczne są dobre pod tym względem, że po prostu kształcą. W wielu dziedzinach, nie tylko językowej. Obecnie pracodawcy potrzebują wszechstronnie wykształconych osób, ze znajomością języków, aby ich wyszkolić pod profil swojej firmy. Łatwiej jest kogoś nauczyć zagadnień np. informatycznych, niż nauczyć informatyka języka obcego. 😉

    • Oczywiście, że łatwiej jest kogoś nauczyć poszczególnych zagadnień, ale są jednak pewne obszary informatyki, których ciężko nauczyć i wtedy Twoja teza się nie sprawdzi.

  • Karola

    Ja zamierzam zdawać na filologiė germańską z językiem angielskim. Macie jakieś opinie na ten temat?

  • Kate

    Dużo jest lektur ? Wiesz może Olu jak to wygląda na zaocznych studiach ?