shareweek2016

Raz do roku Andrzej Tucholski z bloga http://andrzejtucholski.pl/ przeprowadza u siebie akcję o nazwie Share Week. Ma ona na celu promowanie ciekawych i wartościowych blogów. A promują inni blogerzy. Jeśli ciekawi Cię do kogo lubię zaglądać, czytaj dalej.

Share Week – co to takiego?

Akcja organizowana od 5 lat przez  Andrzeja Tucholskiego, polegająca na polecaniu blogów przez innych blogerów. Blogerzy pokazują, jakich innych blogerów cenią i które strony ich inspirują. Zasady są bardzo proste:

1. Na swoim blogu lub publikujesz materiał, w którym polecasz innych blogerów

2. Kryterium jest JAKOŚĆ i WAŻNOŚĆ danego autora w Twoim życiu (zasięgi, popularność itp – tym razem nieistotne)

3. Link do swojego materiału blogowego wrzucasz do komentarzy pod wpisem u Andrzeja

4. Swoje polecenia przepisujesz do ODPOWIEDNIEGO FORMULARZA (formularz ma tylko trzy miejsca, więc musisz wybrać najważniejsze)

5. Dajesz znać poleconym osobom, że je lubisz i dobrze się bawicie 🙂

Share Week – moje nominacje

Czas na moje nominacje. Mam nadzieję, że przy okazji odkryjesz fajne miejsca w sieci. W tamtym roku były to zupełnie inne osoby, związane bezpośrednio z językiem niemieckim (zobacz TU).

Liczy się wynik

Bartka czytam od ponad 3-4 lat, jeśli się nie mylę. Czytałam i oglądałam go zanim stał się modny! Sporo się od niego nauczyłam w zakresie motywacji, szybkiego czytania i nauki. Nawet zainteresowały mnie jego wpisy dotyczące biznesu. Ostatnio zauważyłam, że robi się o nim znowu głośno na wielu blogach. Dlatego postanowiłam jako wierna czytelniczka wspomóc Bartka w tej mini promocji i nominować go jako jednego z moich ulubionych blogerów. Koniecznie do niego zajrzyj!

Mo bloguje

Monika to dziewczyna, obok której nie da się przejść obojętnie. Zachwyciła mnie swoim stylem pisania i poczułam, że jest moją wirtualną bratnią duszą, chociaż nigdy jej tego nie powiedziałam. Potem dowiedziałam się, że też mieszka we Wrocławiu, a poza tym pojechała do Niemiec, do Monachium, na rok. W tym czasie robiła piękne zdjęcia, których urywki mogłam zobaczyć na Instagramie. Nadal mam cichą nadzieję, że kiedyś zagości na mojej Niemieckiej Sofie.

Angielska Herbata

Ten mężczyzna wyskoczył jak Filip z konopi i w sumie nie wiem, skąd się wziął. A że w nazwie bloga ma herbatę, mieszka w moich rodzinnych stronach i pisze o języku, to postanowiłam zaryzykować. Cóż, ta znajomość okazała się nietypowa, bo Marcel nie przebiera w słowach (a może jednak w nich przebiera, żeby znaleźć te idealne?). Polecam wszystkim, którzy znudzili się podręcznikowym językiem i pragną świeżości. Coś mi się wydaje, że o tym Panu jeszcze usłyszymy.


A Ty jakie blogi cenisz i szanujesz?


Privacy Policy Settings