with 6 komentarzy

drezno8To były przepiękne Mikołajki! Po raz kolejny przekonałam się, że radość z takich drobnostek to najwspanialszy rodzaj radości.  Od dawna prosiłam mojego G., żebyśmy pojechali do Drezna, w końcu mieszkamy niedaleko. W te Mikołajki G. postanowił spełnić moją prośbę i spędziliśmy mile niedzielę w uroczym mieście, które Ci dzisiaj trochę pokażę.

Zacznę od tego, że dojazd samochodem do Drezna z Wrocławia nie sprawia problemu. Wystarczy tylko wyjechać z miasta, a potem prowadzi nas już długa prosta droga. Nie ma na niej żadnych niespodzianek, dziwnych skrętów, objazdów. W samym Dreźnie troszkę się zagubiliśmy, ale tylko dlatego, że byliśmy tam pierwszy raz i nie znaliśmy miasta.

drezno116

Wychodząc z podziemnego parkingu, trafiliśmy w samo centrum Jarmarku Bożonarodzeniowego „auf dem Neumarkt”, który odbywa się naprzeciwko Kościoła Marii Panny (Frauenkirche). Idąc dalej dotarliśmy do Jarmarku Bożonarodzeniowego „an der Frauenkirche”, a potem na tarasy Brühla, skąd mogliśmy podziwiać Jarmark z góry. To nie był jedyny widok, jaki się tam rozpościerał. Gdy odwróciliśmy się w drugą stronę, naszym oczom ukazała się Łaba i Most Augusta. Piękny widok. Tarasy Brühla są trasą spacerową, prowadzącą wzdłuż rzeki. Ciekawostką jest, że są one nazywane Balkonami Europy.

Mieliśmy okazję przejść obok Akademii Sztuk Pięknych, Sądu Najwyższego Saksonii i wyjść wprost na Katedrę Świętej Trójcy (Hofkirche). Stojąc na Placu Zamkowym, można zauważyć, że  to właśnie tutaj znajduje się słynne malowidło ścienne, wykonane na kafelkach z porcelany. Jest to „Orszak książęcy” (Fürstenzug), który upamiętnia 800-letnią historię władców z dynastii Wettynów.

drezno4

Przemykając pięknymi zabytkowymi uliczkami, dotarliśmy do Zwinger. Piękny budynek w stylu późnobarokowym. Znajdziemy w nim między innymi Muzeum Porcelany, Galerię Malarską Mistrzów Dawnych czy Muzeum Historyczne. Byliśmy tam tylko przez chwilę, ale wiem, że będzie warto wrócić.

drezno6

W końcu udało nam się trafić do miejsca, do którego zmierzaliśmy od samego początku. Magiczny drezdeński Striezelmarkt. Striezelmarkt to jeden z największych i najstarszych Jarmarków Bożonarodzeniowych. Jego nazwa wywodzi się od Strietzel, czyli słynnej oryginalnej, drezdeńskiej strucli bożonarodzeniowej, którą udało nam się zakupić i skosztować. Innym bardzo popularnym ciastem świątecznym, które również można było kupić, jest Stollen – ciasto drożdżowe z bakaliami i rodzynkami. W wyglądzie trochę przypomina nasz polski keks. Wróćmy do Striezelmarkt. Jarmark ten odbywa się od 1434 roku! Czyż to nie piękne, pojawić się na jarmarku, który ma tak bogatą historię?! To nie jedyny rekord tego miejsca. Stoi tam największa na świecie 14-metrowa bożonarodzeniowa piramida. Takie piramidy spotkacie chyba na każdym Jarmarku Bożonarodzeniowym w Niemczech, a kto jest z Wrocławia lub okolic, ten widział podobną na Rynku.

drezno10

Poza pysznym grzanym winem (Glühwein) i kiełbaskami curry, można tam kupić pierniki, prażone orzechy, ziołowe cukierki, świąteczne herbaty, tradycyjne ciasta świąteczne oraz kiełbasy i sery od lokalnych producentów. Są też liczne stoiska z pamiątkami, dziadkami do orzechów, drewnianymi figurkami, malowanymi tkaninami, maskotkami, świecami czy przepięknymi gwiazdami. A propos tych gwiazd, zakochałam się w nich! Niestety ich piękno dostrzegłam dopiero po zmroku, jak już byliśmy w drodze powrotnej, a one rozbłysły swym blaskiem. Przynajmniej już wiem, co kupić następnym razem, gdy będę na Jarmarku! To nie wszystkie atrakcje jakie czekają nas na Jarmarku. Znajdziemy na nim domek Pflaumentoffela, czyli ludzika wykonanego z suszonych śliwek, domek z pierników, dom bajek, świąteczna piekarnia, skrzacie kino czy teatr lalek przy kalendarzu adwentowym. A jeśli będziesz miał/a szczęście, to załapiesz się na bożonarodzeniowy występ, który odbywa się na scenie w środku Jarmarku. Mnie udało się zobaczyć przedstawienie dla dzieci, które było jednocześnie tłumaczone na język migowy.

Specjalnie dla Ciebie nagrałam krótki film z relacją z pobytu w Dreźnie. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i przymkniesz oko na drobne niedociągnięcia. Nagrywałam coś takiego po raz pierwszy, ale wszelkie wskazówki na przyszłość mile widziane.

Nie wiem jak Ty, ale ja czuję, że to nie była moja pierwsza i ostatnia wizyta w Dreźnie. Z pewnością wybiorę się jeszcze nie raz, żeby lepiej poznać miasto. A w przyszłym roku z pewnością po raz kolejny odwiedzę  Striezelmarkt. Nic nie poradzę na to, że takie miejsca mnie fascynują swoją historią i atmosferą.


A Ty byłeś/aś w Dreźnie na Jarmarku? Podoba Ci się to miasto? Chciał(a)byś więcej takich podróżniczych wpisów na blogu?


P.S. Już jutro otwiera się moje okienko w adwentowym kalendarzu „Blogowanie Pod Jemiołą”. Nie przegap, bo oprócz ciekawego wpisu, pojawi się też konkurs.

Podobne wpisy:

  • Pewnie, że byłam 😀 Rok temu i dopiero teraz wrzuciłam na bloga 😀 Może któregoś roku się spotkamy na jakimś jarmarku 🙂
    PS Piękne zdjęcia!

  • Cieszę się, że spodobał Ci się mój ulubiony jarmark :)! Muszę przyznać, że dowiedziałam się o nim stosunkowo późno: w pierwszym roku blogowania przeczytałam artykuł o najsłynniejszych jarmarkach i wpadłam jak śliwka w kompot 😉

  • Sonia

    Także byłam tam pierwszy raz! Przepięknie :))) Dopiero uczę się języka niemieckiego i taki wypad do Drezna był fascynujący! Mam nadzieję, że za rok tam wrócę 🙂
    Ps: Gluhwein przepyszne! 😀

  • Pisz tak do mnie 🙂

  • Chyba trzeba będzie za rok wybrać się do Drezna i zobaczyć go na własne oczy 🙂
    Ciekawe jak wypadnie w porównaniu z wiedeńskimi jarmarkami.

  • Paulina

    Odwiedziłam Striezelmarkt jakieś 4 lata temu 🙂 To był mój pierwszy i jak dotąd niestety ostatni jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech..ale…mam nadzieję odwiedzać częściej Niemcy w tym magicznym okresie 🙂