with 7 komentarzy

living-room-690174_1280Ten tydzień jest jakiś szalony. Z niczym nie mogę się wyrobić, a przecież miałam tyle pomysłów na wpisy. Jutro z samego rana pojawi się wreszcie relacja z wizyty w Konsulacie Generalnym Niemiec, a tymczasem dzisiaj zapraszam na kolejne odwiedziny na Sofie. Tym razem „Tee auf dem Sofa” będzie piła Paulina, która opowie nam, jak wyglądała jej nauka niemieckiego i co robi teraz.

Historia Pauliny

Nazywam się Paulina. Ola była tak miła, że zaproponowała mi napisanie tego gościnnego postu, żebym mogła podzielić się z Tobą moją przygodą z językiem niemieckim.

Tak więc… niemieckiego zaczęłam się uczyć sama w domu już w gimnazjum, ponieważ zakochałam się w pewnym niemieckim zespole (nie podam nazwy, bo będziesz się ze mnie śmiać ;)) i bardzo chciałam rozumieć teksty ich piosenek. Nauka pełną parą ruszyła jednak dopiero w liceum, kiedy zrozumiałam, że może to być nie tylko dziecinna zachcianka, ale też duży plus na przyszłość. Na studiach jako drugi język ponownie wybrałam niemiecki i miałam niesamowite szczęście, trafiając na lektora – z pochodzenia Niemca – który nieustannie zachęcał nas do aplikowania do pracy w Niemczech. Takim oto sposobem wylądowałam na stażu w Berlinie, gdzie zajmuję się przygotowaniem lekcji niemieckiego dla obcokrajowców – na różnych poziomach zaawansowania. Oprócz tego, co tydzień przygotowuję tzw. Langsam gesprochene Nachrichten (wolno czytane wiadomości po niemiecku), a także E-Book: My German Job – ze wskazówkami jak szukać pracy w Niemczech oraz jak poprawnie napisać CV i List Motywacyjny (wszyscy wiemy, jakimi Niemcy są formalistami!). Po zakończeniu tego stażu, planuję szukać stałej pracy również w Niemczech – możliwości są tutaj niesamowite (zwłaszcza – jak się dowiedziałam z przykrego doświadczenia – brakuje tu lekarzy i dentystów).

Dlatego też z miejsca chciałam Cię zachęcić do nauki niemieckiego! Zwłaszcza w czasach, gdy język angielski przestał być zaletą, a stał się umiejętnością niezbędną – znajomość drugiego języka jest niezwykle przydatna, szczególnie podczas szukania pracy, czy to w kraju czy zagranicą.

Skoro jesteś na stronie Oli, na pewno masz już za sobą pierwsze kroki w celu nauki języka i zapoznania się z kulturą naszych zachodnich sąsiadów – gratuluję wyboru!

A ja przy okazji chciałabym polecić Ci stronkę mojej szefowej z darmowymi lekcjami online (które jak wspomniałam, też pomagam przygotowywać):

http://www.free-german-lessons-online.com/

Mam nadzieję, że trochę zachęciłam Cię do nauki tego pięknego (przynajmniej wg mnie!) i na pewno przydatnego języka i będziesz regularnie odwiedzać zarówno blog Oli, jak i naszą stronkę.

Powodzenia!


A jak wyglądały Twoje początki z językiem niemieckim?


P.S. Zajrzyj na Sofę koniecznie jutro rano! Będzie nowy wpis 🙂

Podobał Ci się ten wpis? Daj znać w komentarzu, wyślij linka do znajomych lub udostępnij wpis przy pomocy przycisków poniżej.
Bądź ze mną w kontakcie. Polub fanpage na FB, profil na Bloglovin lub Instagramie i dołącz do grupy na Memrise.

Podobne wpisy:

  • anetteheyho

    Och, znam Langsam gesprochene Nachrichten, słucham czegoś takiego codziennie! Moje początki jeszcze trwają 😀

    • Brawa za systematyczność!

      • anetteheyho

        Dziękuję 🙂 Na upartego oglądam jeszcze seriale z niemieckim dubbingiem, kiedyś zrozumiem oszo chodzi 🙂

  • Magdalena Dziedzic

    gdzie można zdobyć ten E-Book?

    • Magda, trzeba wejść na stronę, którą podaje Paulina i kliknąć w „Ebooks”.

  • O, proszę! Szukałam czegos takiego jak Langsam gesprochene Nachrichten, bo póki co zwykłe radio czy telewizja to dla mnie abstrakcja, a niedawno przekonałam się, że co nieco rozumiem już ze zwykłej mowy podsłuchując w tramwaju panów mówiących po niemiecku 😛

    • Ze wszystkim da się oswoić 🙂 A „Langsam gesprochene Nachrichten” są dobre na początek, gdy nie potrafimy wyłapać szybko mówionych informacji.