with 13 komentarzy

socialmedia-952091_1920Pewnego chłodnego wieczoru stwierdziłam, że część z Was nie wie o miejscach, w których Niemiecka Sofa bywa. A szkoda, bo niektóre z nich mogłyby się Wam spodobać! Dlatego w najbliższym czasie będę publikowała krótkie wpisy z informacją, gdzie poza Sofą można mnie spotkać, co tam robię i jak się do mnie przyłączyć. Dzisiaj zacznę od wszędobylskiego Facebooka.

Na Facebooku jestem już od początku mojego blogowania i to tutaj najczęściej możecie mnie spotkać. Informuję o nowych wpisach, dzielę się znalezionymi w sieci materiałami, publikuję różne zdjęcia, cytaty. Polecam Wam ciekawe filmy, muzykę, wydarzenia czy artykuły. Od 10 miesięcy tworzę comiesięczne wyzwania językowe. Zamierzam także dzielić się z Wami materiałami przygotowywanymi specjalnie przeze mnie.

Jeśli chcecie mnie śledzić na Facebooku, wejdź TUTAJ i kliknijcie w „Lubię to”. Przy okazji rozwińcie opcje, które kryją się pod przyciskiem „Lubię to” i kliknijcie w „Obserwuj”, żeby nie umknęły Wam żadne moje posty. Dlaczego to takie ważne? Facebook co jakiś czas zmienia swoje algorytmy, żeby „ułatwić” użytkownikom dotarcie do interesujących ich treści. Jak to przeważnie bywa, nie zawsze jest to ułatwieniem. Więc jeśli zastanawiacie się, dlaczego nie widzicie żadnych postów Waszej ulubionej Niemieckiej Sofy, sprawdźcie, czy dodaliście ją do obserwowanych. Dodatkowo, jeśli macie utworzone na Facebooku listy zainteresowań, możecie dodać Sofę do takiej, klikając w „Dodaj do list zainteresowań”.

Niemiecka Sofa na Facebooku

Kolejnym problemem, z którym borykam się na Facebooku i który uprzykrza życie także czytelnikom, jest zasięg. Genialny algorytm tego portalu społecznościowego sprawia, że moje wpisy, linki i ciekawe materiały docierają tylko do garstki z Was. A Sofę lubi ponad 2866 osób! Uważam, że nie jest to fajne rozwiązanie, gdy ktoś lubi jakąś stronę i chce ją obserwować, a tu nie dociera do niego ponad połowa publikowanych wpisów. Jak temu zapobiec? Klikajcie w „lubię to” pod moimi wpisami, zostawiajcie komentarze i podawajcie moje wpisy dalej. Wtedy ja mam szansę dotrzeć do większej liczby osób, a algorytm Facebooka zapamiętuje, że Wy Sofę kochacie!

Jeśli chcecie

– dowiadywać się o nowych wpisach z pierwszej ręki

– docierać do ciekawych artykułów na innych stronach

– oglądać ciekawe filmy, seriale w języku niemieckim

– słuchać niemieckiej muzyki

– brać udział w wyzwaniach, wydarzeniach

– dowiadywać się o ciekawych inicjatywach, materiałach do nauki

– obcować z językiem niemieckim na co dzień

Koniecznie polubcie, skomentujcie, zalajkujcie i udostępnijcie dalej Niemiecką Sofę na Facebooku!

Podobne wpisy:

  • Wstawiłam ostatnio post na fanpage, w którym cytat zaczynał się od „nienawidzę”. Zwykle moje posty docierają do kilku tysięcy, tego razu dotarły do 200 😉 Cenzura Zuckerberga jest ostra, i wielokrotnie bezmyślna, roboty nie rozumieją, o czym my mówimy, blokują wszystko, co może mieć choćby cień „nieprawidłowości” 😉
    To taka dygresja na boku, bo i mnie czasem Facebook zadziwia docieralnością do Czytelników 😉

  • Magdalena Surowiec

    Dzięki za rady! Ta opcja „obserwuj” przyda mi się 🙂 Nie znam się na fejsie prawie w ogóle, ale to dlatego że założyłam konto tylko po to, żeby promować bloga.

  • Danke! 🙂

  • Bardzo fajny pomysł na blog językowy, logo wymiata 🙂

  • papugazusa.pl

    O Ty cwaniaro !;) no to ja już szykuję tu papier i ołówek, żeby spisać nazwy lokali, gdzie mogę Cię w Polsce wypatrywać a tu proszę… facebooczek… no tak, mój mąż powiedziałby komputerek, wiecznie komputerek 😉 czyli jedziemy na tym samym wózku, mimo, że sama ostatnio swojego fb zaniedbuję. A tak na serio Olu… Ty to jesteś mistrz!! i za to Cię lubię. Zawsze najlepiej zorientowana, poinformowana i aktywizująca część BJiK 😉 pozdrawiam

    • Haha! Może i nad lokalami kiedyś pomyślę? 😀 Skoro ludzie chcą mnie spotkać na żywo 😛

      Dziękuję bardzo za pozytywne słowa! :*

      • papugazusa.pl

        Oj, mimo, że pewnie już się zorientowałaś, że czasem bez opamiętania – choć w dobrej wierzę – gadam to co myślę, polecam się na przyszłość 😉 Będę też słodzić… ale tylko wtedy, gdy rzeczywiście tak myślę 😉

      • Kochana! Tylko pamiętaj żadnych macdonaldów 😉