with 5 komentarzy

zima-po-niemieckuZima w tym roku nas nie rozpieszcza. U mnie było biało tylko przez kilka dni, a potem temperatury ciągle na plusie. W ostatnich dniach za to ciągle wieje tak, że zastanawiam się, jakie obciążenie włożyć do torebki, żeby nie odlecieć. Przenieśmy się zatem na chwilę w miejsce, gdzie zima nadal trwa i zapoznajmy się ze słownictwem związanym z zimą po niemiecku.

Zima po niemiecku

Zimowych aktywności jest sporo. Można budować bałwana (einen Schneemann bauen), jeździć na sankach (Schlitten fahren), jeździć na łyżwach (Schlittschuh laufen), jeździć na nartach (Ski laufen) czy snowboardzie (Snowboard laufen). A także obrzucać się śnieżkami (sich mit Schneebällen bewerfen). Tylko trzeba uważać na spadające sople lodu (der Eiszapfen, die Eiszapfen) i niedźwiedzie polarne (der Eisbär, die Eisbären). Te ostatnie mogą być niebezpieczne, gdy tak znienacka będą chciały się przytulić, wszak ważą ponad 300 kilogramów! Zawsze możemy zostać w domu i przez szybę z ciepłego mieszkania obserwować spadające płatki śniegu (die Schneeflocke, die Schneeflocken)  oraz ptaki, które przyleciały do zbudowanej przez Ciebie budki (das Vogelhäuschen).  W oddali widzimy jak nasz sąsiad zmaga się z zaspami (die Schneewehe, die Schneewehen) i dzielnie odśnieża (schneefrei machen) przy pomocy łopaty do śniegu (die Schneeschaufel, die Schneeschaufeln).

Niektóre zwierzęta zapadają w sen zimowy (in Winterschlaf fallen). Oto niektóre z nich wraz z nazwą niemiecką:

Nietoperz – die Fledermaus

Jeż – der Igel

Niedźwiedź – der Bär

Wiewiórka – das Eichhörnchen

Borsuk – der Dachs

Świstak – das Murmeltier

Zachęcam Cię teraz do przeczytania i odsłuchania krótkiego opowiadania o zimie. Mam nadzieję, że Ci się spodoba. Kliknij tutaj


A Ty co najchętniej robisz zimą? Uprawiasz jakieś sporty?


P.S. Jeśli szukasz nadal jakiejś prostej książki/opowiadania o zimie do mojego styczniowego wyzwania, możesz skorzystać z powyższego opowiadania lub wejść tutaj

Podobne wpisy:

  • Karolina Gerlich

    Wiem o czym mowisz, u nas snieg byl przez dwa dni, ku rozczarowaniu mojego syna, ktoremu kupilismy sanki pod choinke, schlittenfahren macht allen spaß ale co zrobic. Fajnie tu u Ciebie, mozna sobie wiele powtorzyc, bede zagladac i zapraszam na rewizte u mnie na blogu dla odmiany o niemieckim humorze w internecie (gerlichkarolina.blogspot.com)

    • Witaj Karolino 🙂 Niestety w tym roku ta zima jakoś omija nas szerokim łukiem. Chociaż średnio za nią przepadam, to jednak mi jej brakuje.

      Chętnie do Ciebie zajrzę 🙂

  • Magdalena Surowiec

    Ja lubię zimę, ale tylko niemiecką. W moim regionie Niemiec wygląda jak jesień w Polsce :))) niektóre dni są takie jak na wiosnę 🙂

    • Magda, to my właśnie mamy coś takiego w Polsce 😀 A przynajmniej we Wrocławiu. Mnie ogólnie to nie przeszkadza, ale jak wspomniałam wyżej, jednak brakuje mi tej zimy.

      • Magdalena Surowiec

        Jesień i „zima” to moje ulubione pory roku tutaj. W lecie jest tak gorąco, że masakra. Nie ma czym oddychać, bo mieszkam w dolinie między wzgórzami. Zawsze mamy tu „dicke Luft”. Co roku nie mogę się doczekać, kiedy lato się skończy