historia-nazwy-mojego-bloga

Wczoraj o północy zakończył się konkurs (der Wettbewerb) z okazji pierwszych urodzin Niemieckiej Sofy. Około północy cały świat poznał również Mistrzów Świata w piłce nożnej (der Fußballweltmeister). Ale zanim ogłoszę wyniki (die Ergebnisse verkünden), chciałabym zaprosić Cię na wyjątkową serię wpisów, dzięki której, mam nadzieję, poznamy się lepiej. Skorzystam z wyzwania (die Herausforderung) na blogu Sen Mai i opowiem Ci dzisiaj historię nazwy mojego bloga. Wpisy będą się pojawiały codziennie przez 5 dni.

Historia nazwy mojego bloga

niemieckasofa-printscreen

Gdzieś półtora roku temu (vor eineinhalb Jahren) w mojej głowie pojawiła się myśl (der Gedanke), żeby stworzyć miejsce, w którym osoby uczące się języka niemieckiego , będą mogły znaleźć odpowiedzi na pytania, a jednocześnie będą czuły się swobodnie (bequem), jakby język niemiecki był łatwym do nauczenia językiem (bo jest! 😀 ). Za namową (das Zureden) jednej z koleżanek zrobiłam burzę mózgów (das Brainstorming) i wypisałam wszystkie luźne skojarzenia (die Assoziation), które pojawiły się w mojej głowie, gdy wyobrażałam sobie TO miejsce. Słowo „niemiecki” było dla mnie oczywistością. Ale co oprócz tego? I tak w czeluści (der Abgrund) pomysłów pojawił się obraz. Zobaczyłam kobietę, która radośnie siedzi na miękkiej (weich) sofie i uczy się języka niemieckiego. To było to! Sofa! Zestawiłam (mit etwas zusammensetzen) ze sobą dwa słowa klucze, i tak powstała Niemiecka Sofa. A kobieta w „wizji” sprawiła, że zwracam się do Ciebie zawsze, jakbyś była moją koleżanką (die Bekannte). Panowie, nie gniewajcie się (sich ärgern), bo wiem, że Wy również tu zaglądacie, ale musiałam wybrać konkretną formę zwracania się do czytelników.

To była moja krótka historia nazwy bloga. A jakie Ty miałaś skojarzenia, gdy po raz pierwszy przeczytałaś „Niemiecka Sofa”? Jaka jest Twoja historia?

P.S.1 Do czwartku na blogu pojawią się wyniki konkursu. Wszystkim osobom, które wzięły udział bardzo dziękuję i gratuluję świetnych pomysłów.

P.S.2 Ostatnio doznałam poważnej kontuzji, dlatego na swoim przykładzie podpowiem, jak po niemiecku wezwać karetkę lub zamówić wizytę domową. Wiem, że czekałaś na ten wpis już długo. Zbieg okoliczności sprawił, że pojawi się szybciej.