with 31 komentarzy

historia-nazwy-mojego-bloga

Wczoraj o północy zakończył się konkurs (der Wettbewerb) z okazji pierwszych urodzin Niemieckiej Sofy. Około północy cały świat poznał również Mistrzów Świata w piłce nożnej (der Fußballweltmeister). Ale zanim ogłoszę wyniki (die Ergebnisse verkünden), chciałabym zaprosić Cię na wyjątkową serię wpisów, dzięki której, mam nadzieję, poznamy się lepiej. Skorzystam z wyzwania (die Herausforderung) na blogu Sen Mai i opowiem Ci dzisiaj historię nazwy mojego bloga. Wpisy będą się pojawiały codziennie przez 5 dni.

Historia nazwy mojego bloga

niemieckasofa-printscreen

Gdzieś półtora roku temu (vor eineinhalb Jahren) w mojej głowie pojawiła się myśl (der Gedanke), żeby stworzyć miejsce, w którym osoby uczące się języka niemieckiego , będą mogły znaleźć odpowiedzi na pytania, a jednocześnie będą czuły się swobodnie (bequem), jakby język niemiecki był łatwym do nauczenia językiem (bo jest! 😀 ). Za namową (das Zureden) jednej z koleżanek zrobiłam burzę mózgów (das Brainstorming) i wypisałam wszystkie luźne skojarzenia (die Assoziation), które pojawiły się w mojej głowie, gdy wyobrażałam sobie TO miejsce. Słowo „niemiecki” było dla mnie oczywistością. Ale co oprócz tego? I tak w czeluści (der Abgrund) pomysłów pojawił się obraz. Zobaczyłam kobietę, która radośnie siedzi na miękkiej (weich) sofie i uczy się języka niemieckiego. To było to! Sofa! Zestawiłam (mit etwas zusammensetzen) ze sobą dwa słowa klucze, i tak powstała Niemiecka Sofa. A kobieta w „wizji” sprawiła, że zwracam się do Ciebie zawsze, jakbyś była moją koleżanką (die Bekannte). Panowie, nie gniewajcie się (sich ärgern), bo wiem, że Wy również tu zaglądacie, ale musiałam wybrać konkretną formę zwracania się do czytelników.

To była moja krótka historia nazwy bloga. A jakie Ty miałaś skojarzenia, gdy po raz pierwszy przeczytałaś „Niemiecka Sofa”? Jaka jest Twoja historia?

P.S.1 Do czwartku na blogu pojawią się wyniki konkursu. Wszystkim osobom, które wzięły udział bardzo dziękuję i gratuluję świetnych pomysłów.

P.S.2 Ostatnio doznałam poważnej kontuzji, dlatego na swoim przykładzie podpowiem, jak po niemiecku wezwać karetkę lub zamówić wizytę domową. Wiem, że czekałaś na ten wpis już długo. Zbieg okoliczności sprawił, że pojawi się szybciej.

Podobne wpisy:

  • Ania z PrimoCappuccino

    Witaj!
    Chociaż z j.niemieckim rozminęłam się mocno po 4 latach nauki, na rzecz umiłowanej ‚włoszczyzny’ – to jednak wyobrażam sobie, że ta Niemiecka Sofa obiecuje, że wcale nie będzie na niej twardo, a bywa nawet komfortowo i całkiem przyjemnie 🙂 Takiej nauki bym sobie kiedyś życzyła!

    • Aniu, staram się jak mogę, żeby było tutaj właśnie komfortowo i przyjemnie 🙂 Dziękuję za odwiedziny 🙂

  • Moje pierwsze skojarzenie… to jednak meble 😉 Ale bardzo miło zaskoczył mnie Twój blog. Mimo tego że niemieckiego nigdy się nie uczyłam to wstawianie pojedynczych słów w nawiasach strasznie mi się podoba. Myślę że wiele blogów językowych mogłoby z Ciebie wziąć przykład 😉

    • Cieszę się, że Cię czymś zaskoczyłam 🙂 Mam nadzieję, że jeśli zaczniesz uczyć się niemieckiego, to wpadniesz na herbatę właśnie do Niemieckiej Sofy 🙂
      Pozdrawiam!

  • VB

    To ja byłam w Twojej wizji 😉
    Rozgościłam się u Ciebie na dobre i nawet zaczynam co nieco łapać z tego całego szprechania.
    Dziękuję i pozdrawiam ciepło z Wiednia.

    • Kto wie, kto wie 😀 Może to byłaś Ty? 😀 Miło czytać, że spodobało Ci się na Sofie 🙂
      Również ciepło pozdrawiam!

  • Bardzo fajny pomysł na cykl. Myślę, że wielu czytelników zastanawia się, kto kryje się za ich ulubionym blogiem i jakie były jego początki. Jestem 3 razy na tak 🙂 Pamiętam, że na początku troszkę zdziwił mnie tytuł Twojego bloga, ale teraz widzę, że idea jak najbardziej właściwa!

    • Justyna, podziękowania za cykl należą się Uli Phelep z bloga Sen Mai 🙂

      Cieszę się, że spodobała Ci się nazwa i dostrzegasz ideę, która miała się z tą nazwą wiązać 🙂

      Pozdrawiam!

  • Pierwszy raz jestem na blogu o takiej tematyce, suuuuper 🙂
    Bardzo podoba mi się skojarzenie z kobietą na wygodnej kanapie, na pewno ma kubek z kawą albo herbatą 🙂

    • W mojej wersji ma kubek z herbatą, bo kawy nie pijam na co dzień 🙂 Ale w Twojej wersji może być to kawa 😀 Zapraszam częściej 🙂

  • Emila

    Super pomysł i świetna strona. Może dzięki Tobie odświeżę swój zaniedbany niemiecki 😀

    • Emila, bardzo mi miło Cię tu gościć! A jeszcze milej mi będzie, gdy zaczniesz „szprechać” dzięki mnie 🙂

  • Ku mojemu zdziwieniu sofa wygląda na bardzo wygodną, choć język niemiecki zawsze wydawał mi się sztywny i kanciasty. Zaskoczyłaś mnie!

    • Sosnowa 11, niemiecki nie jest taki sztywny, jak to się wielu ludziom wydaje 🙂

  • Gdy pierwszy raz los mnie tu przygnał – nazwa „niemiecka sofa” skojarzyła mi się od razu z obrazkiem wygodnego, przytulnego siedziska, na którym leży stos książek do niemieckiego 🙂
    Nie zawiodłam się, bardzo tu wyyyyyyygodnie 🙂
    mfG
    Karolina K.

    • Karolina, dziękuję za ten miły komentarz 🙂 Rozgość się i bywaj tu tak często, jak tylko chcesz 🙂

  • Jagoda

    Pierwsze skojarzenie podobne do Twojego ! Sofa = miejsce, gdzie można wygodnie usiąść, rozgościć się 🙂 Wspaniały pomysł, żeby nam to wyjaśnić 🙂
    Pozdrawiam !

    • Jagoda, dobrze że czytelnicy mają takie samo skojarzenie jak ja 🙂 Zapraszam częściej!

  • Pierwsze skojarzenie, nim w ogóle zajrzałam do tekstu, to zdecydowanie branża meblowa :), proszę jak pozory mogą mylić. Pomysł na stronę świetny, choć dla mnie to co tu widzę to czarna magia – moje języki to angielski i francuski.

    • Agnieszka, nie jesteś pierwszą osobą, która tak dzisiaj pomyślała 🙂 Ale jak to mówią, pozory mylą 🙂

  • Iga

    Chociaż niemieckiego nie znam dobrze to podobają mi się te wtrącenia niemiecki. Fajne 🙂 A nazwa jak dla mnie dobra skoro Ty czujesz że to jest to – to dlaczego nie 😀
    Pozdrawiam Iga

    • Iga, witam na Niemieckiej Sofie 🙂 Te wtrącenia mają przy okazji przemycać nowe słówka do słownika czytelników 🙂

  • temat super. Bardzo przyjemny blog o języku. Może kiedyś się skuszę na naukę języka, który po kilkuletnie przygodzie w Holandii wydaje się czysty i taki delikatny 🙂

    • Joanna, jeśli się skusisz, to zapraszam na Niemiecką Sofę 🙂

      • zapamiętam. Mój m. to fan języka niemieckiego.

  • Świetny blog ! mimo że dla mnie niemiecki jest nie do nauczenia się 🙂

    • Agata, czemu nie do nauczenia? Warto spróbować 🙂

  • Fajna nazwa 🙂
    Przede wszystkim przyciąga, bo jest ciekawa 🙂

    Pozdrawiam ciepło 🙂

    • Alina, dziękuję za miłe słowa 🙂

  • Szczerze to nigdy nie zastanawiałem się skąd taka czy inna nazwa, ale faktycznie jeżeli spojrzeć na logo to kojarzy mi się właśnie z posiadanką – pogadanką 🙂

    • Za każdym logiem idzie jakieś przesłanie 🙂 Chociaż nie zawsze odbiorcy o tym myślą 🙂