with 24 komentarze

dlaczego-bloguje

Dzisiaj kolejny dzień wyzwania. Wczorajszy wpis cieszył się dużym zainteresowaniem i wreszcie dowiedziałam się, że nazwa bloga (das,der Blog) Ci się podoba, chociaż na początku zaskoczyła. Teraz pora na dalszy ciąg zwierzeń (das Geheimnis). W dzisiejszym wpisie opowiem Ci, dlaczego w ogóle zdecydowałam się pisać i zaczęłam blogować (bloggen).

Dlaczego bloguję?

Słowa, słowa, słowa – towarzyszyły (begleiten) mi odkąd pamiętam. Najpierw w formie ustnej, kiedy to uczyłam się mówić, a mama czytała mi pierwsze bajki (das Märchen). Następnie nauczyłam się tajemnych (geheim) znaków, które umożliwiły mi samodzielne czytanie. Wierz mi lub nie, ale poczułam się wtedy jakbym była w raju (im Paradies). Jednak to było nic w porównaniu z kolejną umiejętnością, jaką było pisanie. Wreszcie oprócz czytania niesamowitych (unheimlich) historii, mogłam tworzyć własne. Najpierw pisałam do przysłowiowej szuflady (für die Schublade schreiben), a potem stworzyłam jednego z pierwszych blogów, gdzie umieszczałam moje wypociny (das Geschreibsel).

Zabawa słowem, pisanie i poznawanie coraz lepiej języka polskiego, sprawiło, że polubiłam ten sposób komunikacji ze światem. W pewnym momencie stwierdziłam (feststellen), że chcę czegoś więcej. Chciałam pisać o tym, co mnie interesuje i pomagać innym w rozwiązywaniu problemów, które ja często miałam już za sobą. A dotychczasowa formuła moich blogów nie wystarczała (genügen). I tak trafiłam do Małgosi i jej Kobiecego Inkubatora. To dzięki Małgosi moje pomysły, idee zaczęły się krystalizować (konkretisieren). Uświadomiłam sobie, że od dawna poszukiwałam w polskiej blogosferze (die Blogosphäre) stron o języku niemieckim, które nie tylko skupiają się na gramatyce, ale też bawią, prezentują ciekawe filmy, książki. A przede wszystkim pokazują, że język niemiecki nie jest trudny.

Wszystkie te czynniki (die Faktoren) sprawiły, że powstała Niemiecka Sofa. A ja cieszę się bardzo, że mogłam połączyć swoje zainteresowania w jedno. Pisanie dla Ciebie i szukanie ciekawych materiałów, sprawia mi ogromną frajdę (der Spaß). Poza tym cały czas mam możliwość samorozwoju. Oboje korzystamy. Dlatego właśnie bloguję.

A Ty? Dlaczego blogujesz? Jeśli tego nie robisz, czemu nie zaczęłaś?

P.S. Przeczytaj mój wpis gościnny na stronie Niemcy-Online pod tytułem „Na grilla do muzeum?”

Podobne wpisy:

  • Jagoda

    I cudownie, że wpadłaś na tak genialny pomysł blogowania, bo nie tylko Tobie ale i nam, czytelnikom sprawia to ogromny Spaß ! 🙂
    Ja też bloguję, ale dla siebie. Mam bloga z hasłem, prowadzę go od 6 lat. Wspaniałe uczucie wchodzić tam czasem i sprawdzać, co się robiło o danej porze 3, 4, 5, 6 lat temu… 😀

    • Ewa

      Oprócz tego, że zawsze DZIĘKUJĘ naszej wspaniałej OLEŃCE 🙂 za trud i za pomysłowy blog, co wyrażałam niejednokrotnie.
      Chciałam Cię Jagodo, przy okazji zapytać :
      Jak można i gdzie założyć można blog z hasłem?
      Czy jakoś się zabezpieczasz na wypadek powiedzmy awarii w internecie, gdzie może się zdażyć (odpukać) iż cały Twój dorobek (wpisy) mogą nie być dostępne.
      No i ostatnie, dlaczego nie chcesz pokazać światu tego co stworzyłaś? Zbyt osobiste? To może tylko niektóre?

      Każdy człowiek to skarbnica wiedzy a głównie doświadczenia, które jest bezcenne dla niego oraz, nie boję się użyć słowa, ludzkości. Nawet nie wiesz, co może innych zainspirować do decyzji, odkrycia …. Dam mały przykład z ostatnio dokonanego doświadczenia, otóż mam bardzo zniszczone włosy farbami, słońcem … przypadek zrządził, że smarowałam się maścią pochodzenia naturalnego Linomag i pozostałością na dłoniach przetarłam włosy, efekt był SUPER. Czyli olej lniany nie tylko do picia, sałatek, do skóry, ale także na włosy. Ten olej jest wyjątkowo wrażliwy na wyższą temp. (staje się wręcz trujący – należy przechowywać w lodówce, przez podany czas) ale jak widać w maści (jest także płyn) zachowuje dłużej dobre właściwości.
      Polecam spróbować, oczywiście nie przesadzać (bo włosy będą tłuste) , zresztą we wszystkim należy zachować umiar.
      Pozdrawiam i odpisz Jagódko, co z tym blogiem ?
      Chcę spróbować, tak, aby później, gdy go już udoskonalę, tak jak nasza Oleńka udostępnić chętnym.

    • Jagoda, dobrze że również Tobie czytanie bloga sprawia ogromny Spaß 😀

  • Ja już prowadziłam kilka blogów, niektóre przez długi okres czasu, ale usunęłam je ze względu na komentarze. Ludzkie chamstwo nie zna granic. Wolę prowadzić blog o niemieckim niż blog o stylu życia, chociaż cieszył się ogromnym zainteresowaniem.

    • Magda, z takimi komentarzami trzeba się niestety liczyć. Ja póki co, nie miałam negatywnych komentarzy. A na Twój blog zawsze chętnie zaglądam 🙂

  • Copywriter(ka)

    Czasami wystarczy jeden impuls, by stworzy coś wspaniałego. Inni męczą się tygodniami, a nawet latami. Gratuluję pomysłu, oryginalność w blogosferze jest ogromnym atutem.

    • Dziękuję za słowa uznania 🙂 Tak, impuls jest nam czasem potrzebny, żeby zacząć działać.

  • Fantastyczny pomysł i świetna realizacja! Niemiecki sprawiał mi dużo problemów w szkole, a Twój blog pozwala w prosty sposób odkurzyć zapomniane słowa 🙂

    • Asiu Wu, dziękuję za komplement i zapraszam częściej na „odkurzanie” słów 🙂

  • Nie no ja tu wchodzę dla wyzwania blogowego popatrzyć co i jak u innych, ale tak prędko to nie wyjdę. Moim celem wakacyjnym jest podreperować swój niemiecki (aha jestem fanem bundesligi i germanteamu odkąd pamiętam więc jestem HAPPY!!! wiesz o czym mówię ;P ?) i zacznę właśnie od Twojego bloga!
    Pozdrawiam gorąco i nie przestawaj pisać!

    • EweLinka, wiem dobrze, o czym mówisz 😀 Oglądałam wczoraj na żywo, jak fani witali GermanTeam 😀

      Zapraszam do siebie tak często, jak będziesz potrzebowała 🙂

  • Mila

    Uwielbiam jak piszesz 🙂

  • Dlaczego bloguję? Myślę, że pół na pół: dla siebie i innych. 🙂 Dla siebie, bo lubię utrwalać na piśmie i systematyzować swoje myśli, przemyślenia, wnioski, a także szperać w sieci i zgłębiać jakiś problem/temat. A dla innych, bo wciąż mam wrażenie, że Polacy wiedzą o Niemcach i o Niemczech za mało i (za) często patrzą przez pryzmat stereotypów – a z nimi lubię się rozprawiać. Pewnie to walka z wiatrakami, bo osoby, które tak właśnie myślą, zazwyczaj są mało zainteresowane poszerzeniem horyzontów, ale mam satysfakcję! 🙂

    • Masz rację, Polacy ciągle patrzą przez pryzmat stereotypów. Dlatego cieszę się, że powstają takie blogi, jak Twój.

  • Podobne motywy stoją za prowadzeniem również mojego bloga! 🙂 Pozdrawiam!

    • Witaj Rubella 🙂 Cieszę się, że dołączyłaś do wyzwania!

  • Fajnie piszesz, podobają mi sie te niemieckie wstawki bo chociażby mimochodem można coś zapamiętać 🙂

  • No i mam problem przez Ciebie – czy żałować, że nie znam takiej strony o którymś z języków, które lubię, czy polubić niemiecki???

    • Polub niemiecki 😀 Hehe, a na serio znam obecnie całe mnóstwo blogów językowych. Może znam jakiś o języku, który lubisz?

  • Chyba przyłączę się do tego „odkurzania” słownictwa 🙂
    Biorę udział w wyzwaniu i, gdybym wcześniej trafiła na Twój post, Olu, to chyba po prostu skopiowałabym go i wkleiła na swoje strony, bo podobne pobudki kierowały mną, gdy zakładałam swojego bloga 😉
    Cieszy mnie bardzo, że są nauczyciele-pasjonaci (do których i ja, skromnie, się zaliczam)
    Pozdrawiam!

    • Witaj serdecznie na Niemieckiej Sofie 🙂
      Ja specjalnie nie zaglądałam do innych, żeby nie skopiować ich „powodów” i żeby wyszło tak „po mojemu”.

  • Mariusz

    Też się nad tym kiedyś zastanawiałem – dlaczego bloguję i odpowiedź jest prosta – bo lubię 🙂
    Podczas pisania artykułów odstresowuje się.