Jest weekend. Po całym tygodniu ciężkiej harówy, należy Ci się odpoczynek. Siadasz na sofie, oddajesz się błogiemu lenistwu i nie myślisz o niczym. Nagle jednak uświadamiasz sobie, że wypadałoby poczuć się języka. W końcu masz tyle wolnego czasu… Ale tak Ci się nie chce… Twój błogi nastrój pryska. A nauka języka zamiast przynosić przyjemność, staje się kolejnym przykrym obowiązkiem. Stop! Robisz to źle!

Dzisiaj krótko przedstawię Ci, w jaki sposób możesz przyjemnie spędzić czas, a jednocześnie nie zaniedbywać języka niemieckiego i dlaczego z Neną.

Jak sprawić, żeby w weekend połączyć przyjemne z pożytecznym?! Włączyć muzykę! Nie od dzisiaj wiadomo, że muzyka potrafi niesamowicie pobudzić do życia i wprawić w doskonały nastrój. Co więcej, śpiewając na głos ze swoim ulubionym zespołem obcojęzycznym, możemy nauczyć się nie tylko nowych słów, zwrotów, ale także wymowy!

Niemiecką wymowę najlepiej ćwiczyć z Neną, niemiecką wokalistką rockową. Uwielbiam jak Nena wyśpiewuje swoje „R” lub akcentuje końcówki „en” w słowach. Druga kwestia: piosenkarka zaraża swoją pozytywną energią.

Więc moja droga do dzieła! Chcesz posprzątać szybko pokój, dobrze się bawić i nauczyć wymowy?! Włącz poniższą piosenkę i daj czadu:

I jak było? Też dałaś się ponieść i śpiewałaś głośno razem z Neną: „99 Luftballons. Auf ihrem Weg zum Horizont”? Ja do tej pory tańczę w rytm piosenki i usiłuję sobie przypomnieć, ile słów na „R” lub z „R” było w tekście. Pokój prawie czysty. Czas puścić kolejny utwór:

 

Tego potrzebowałam! Solidnego kopa energetyczno-językowego! Sprzątanie zakończone, ale ja bawię się tak dobrze, że żal porzucać Nenę. Wybieram kolejną piosenkę i idę tańczyć. Kto wie, gdzie wyląduję dziś wieczorem 😀

 

Mam nadzieję, że przez tą krótką chwilę dobrze się ze mną bawiłaś 🙂 Gwarantuję, że jeśli często będziesz śpiewała razem z Neną (lub innym wykonawcą) i starała się ją naśladować, za jakiś czas Twoja wymowa się poprawi, a Ty nawet tego nie zauważysz.

Życzę miłego weekendu!