with 4 komentarze

Jest weekend. Po całym tygodniu ciężkiej harówy, należy Ci się odpoczynek. Siadasz na sofie, oddajesz się błogiemu lenistwu i nie myślisz o niczym. Nagle jednak uświadamiasz sobie, że wypadałoby poczuć się języka. W końcu masz tyle wolnego czasu… Ale tak Ci się nie chce… Twój błogi nastrój pryska. A nauka języka zamiast przynosić przyjemność, staje się kolejnym przykrym obowiązkiem. Stop! Robisz to źle!

Dzisiaj krótko przedstawię Ci, w jaki sposób możesz przyjemnie spędzić czas, a jednocześnie nie zaniedbywać języka niemieckiego i dlaczego z Neną.

Jak sprawić, żeby w weekend połączyć przyjemne z pożytecznym?! Włączyć muzykę! Nie od dzisiaj wiadomo, że muzyka potrafi niesamowicie pobudzić do życia i wprawić w doskonały nastrój. Co więcej, śpiewając na głos ze swoim ulubionym zespołem obcojęzycznym, możemy nauczyć się nie tylko nowych słów, zwrotów, ale także wymowy!

Niemiecką wymowę najlepiej ćwiczyć z Neną, niemiecką wokalistką rockową. Uwielbiam jak Nena wyśpiewuje swoje „R” lub akcentuje końcówki „en” w słowach. Druga kwestia: piosenkarka zaraża swoją pozytywną energią.

Więc moja droga do dzieła! Chcesz posprzątać szybko pokój, dobrze się bawić i nauczyć wymowy?! Włącz poniższą piosenkę i daj czadu:

I jak było? Też dałaś się ponieść i śpiewałaś głośno razem z Neną: „99 Luftballons. Auf ihrem Weg zum Horizont”? Ja do tej pory tańczę w rytm piosenki i usiłuję sobie przypomnieć, ile słów na „R” lub z „R” było w tekście. Pokój prawie czysty. Czas puścić kolejny utwór:

 

Tego potrzebowałam! Solidnego kopa energetyczno-językowego! Sprzątanie zakończone, ale ja bawię się tak dobrze, że żal porzucać Nenę. Wybieram kolejną piosenkę i idę tańczyć. Kto wie, gdzie wyląduję dziś wieczorem 😀

 

Mam nadzieję, że przez tą krótką chwilę dobrze się ze mną bawiłaś 🙂 Gwarantuję, że jeśli często będziesz śpiewała razem z Neną (lub innym wykonawcą) i starała się ją naśladować, za jakiś czas Twoja wymowa się poprawi, a Ty nawet tego nie zauważysz.

Życzę miłego weekendu!

Podobne wpisy:

  • O ile uwielbiam muzykę jako taką, to strasznie ciężko mi się przekonać do niemieckich wykonawców. Próbowałam Neny, Die Toten Hosen, Rammsteina, jakiegoś rapu, Die Aerzte i nic :P.

    A pomysł z uczeniem się języka z ulubioną muzyką trifft ins Schwarze :). Im więcej śpiewania na głos, tym lepiej (nawet jak szyby pękają ;))!

    • Aleksandra

      Diana, może nie znalazłaś jeszcze odpowiedniego wykonawcy/zespołu? 🙂 Mnie początkowo też nie przekonywała muzyka niemieckich wykonawców. Jednak szukałam uparcie dalej, zmieniałam stacje radiowe, aż w końcu zaczęły mi się podobać niektóre zespoły czy piosenkarze.

  • Chętnie pouczyłabym się np. francuskiego na weekendzie, ale wtedy pracuję tak samo jak w inne dni. Muzyka to dobry sposób na dodatek do nauki, bo można wtedy robić coś innego i uczyć się przy okazji. Za jakiś czas napiszę też u mnie o muzyce i o moich ulubionych wykonawcach śpiewających po niemiecku.

    • Aleksandra

      Magdaleno, muzyki możesz słuchać w czasie przerw, w drodze do pracy 🙂 Każda wolna chwila jest dobra 🙂 Czekam na wpis o ulubionych wykonawcach!